– Odczucia po spotkaniu? Dziwne. W pierwszej połowie mieliśmy mecz tam, gdzie chcieliśmy. Nie potrafiliśmy przy tym wykorzystać swoich szans, jak tej Maffeo. W drugiej połowie zaczęliśmy popełniać błędy indywidualne. Później musieliśmy się otworzyć, a to sprawiło, że już nas dobili. Przy kontrach nie da się ich zatrzymać. Przy drugiej bramce próbowaliśmy nawet powstrzymać Benzemę faulem, ale każdy widzi jego jakość.
– Błędy indywidualne? Odepchnięcie Briana Olivána i błąd Baby. Chodziło mi konkretnie o te pomyłki. Od teraz musimy się postarać jak najbardziej je zminimalizować. Oni przy kontrach czują się bardzo swobodnie, ponieważ idą jak pociski. Dlatego przy 0:1 było już nam bardzo trudno.
– To logiczne, że jestem kwestionowany. W tym świecie jesteśmy już przyzwyczajeni do tej całej wrzawy. Mnie zwalniano nawet wtedy, gdy radziliśmy sobie dobrze. Mamy za sobą pięć porażek z rzędu, ale oprócz meczu na La Cerámica w każdym przypadku mogliśmy ugrać coś więcej. Nawet z Realem Madryt. Jesteśmy w tej walce i pozostaniemy w niej do samego końca.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się