Santander znów cieszy się futbolem. Racing po raz kolejny zachwyca kantabryjskich kibiców, a czynią to dzięki talentowi, dobremu zarządzaniu sportowemu i drużynie, która znalazła się na szczycie grupy 1 Primera RFEF w ciężkiej walce z Deportivo i Celtą B. W rezultacie na mecz z Realem Unión na El Sardinero przyszło 11 142 widzów.
W tej mieszance talentu i doświadczenia w zespole Guillermo Fernándeza wyłania się dobry futbol i odwaga Pablo Torre, 18-letniego zawodnika, który stał się wielkim punktem odniesienia dla dobrego momentu Racingu. Szum medialny, jakość i jego znaczący wkład w rozwój zespołu przyciągają uwagę Realu Madryt i Barcelony, które już zastanawiają się nad ewentualnym podpisaniem kontraktu z reprezentantem Hiszpanii U-19.
Zeszłego lata mówiło się również o przyszłości Pablo Torre, a zainteresowanie nim wykazywały dwa wspomniane wcześniej kluby oraz inne, takie jak Real Sociedad. Racing nie ustępował i w porozumieniu z zawodnikiem i jego otoczeniem zdecydowano, że pozostanie on w klubie z Kantabrii na kolejny sezon. Ruch był słuszny, bo piłkarz został przewartościowany, a on wciąż się rozwija.
Młodemu atakującemu pomocnikowi (synowi byłego gracza Racingu Estebana Torre) kończy się kontrakt z Racingiem 30 czerwca 2025 roku. Firma AC Talent zajmuje się jego sprawami. Kilka zespołów kontaktowało się już zarówno z agentami, jak i dyrektorami klubu z Kantabrii, ale walka wydaje się być ograniczona do Realu Madryt i Barcelony, informuje MARCA.
Zaufanie Guillermo Fernándeza do talentu Pablo Torre pomaga w rozwoju zawodnika. Ten fakt, w połączeniu z dobrym tempem reszty zespołu, zaprowadził Racing na szczyt tabeli. W 21 rozegranych meczach ma na koncie sześć goli i tyle samo asyst. Hiszpańskie media już teraz nazywają go „nowym Pedrim”.
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.