Kylian Mbappé w sobotnim meczu z Saint-Étienne zanotował dublet i ze 156 bramkami na koncie zrównał się ze Zlatanem Ibrahimoviciem na drugim miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii PSG. Po spotkaniu francuski zawodnik, którego najbliższa przyszłość wydaje się być związana z Realem Madryt, został zapytany przez dziennikarzy o możliwość dogonienia lidera klasyfikacji, Edinsona Cavaniego, który swoją przygodę w Paryżu zakończył z 200 bramkami. – Przede mną jest już tylko Cavani, aby móc zostać najlepszym strzelcem w historii klubu. Zobaczymy, co się wydarzy. Możliwość zostania najlepszym strzelcem PSG to coś, czego nie można zignorować. Zobaczymy – stwierdził Francuz.
L’Équipe ogłasza: Mbappé ciągle nie podjął decyzji i ma wątpliwości. Dziennik stwierdza, że trudno zobaczyć w tym grę aktorską i podjętą decyzję o odejściu do Realu Madryt, bo wtedy 23-latkowi „byłoby łatwiej milczeć niż tak kłamać”. Te słowa w takim czasie i takie przesłanie to nic błahego, analizuje gazeta. Wniosek jest jasny: rozmowy za kulisami ciągle trwają i wszystko jest możliwe.
Wskazuje się, że po raz pierwszy zawodnik publicznie pokazał, że przedłużenie umowy jest możliwe. Do Cavaniego traci 44 gole i aby go prześcignąć, potrzebowałby wstępnie przynajmniej jeszcze jednego sezonu w Paryżu. Ostatniego lata jedną z głównych podstaw decyzji o odejściu było stwierdzenie, że zrobił już wszystko we Francji, ale ten cel otwiera w tym aspekcie nową debatę. Co ważne, bycie najlepszym strzelcem w historii PSG to dla Kyliana ważna sprawa, o czym sam ostatnio mówił.
„Zawsze moim celem było pozostawienie po sobie wspomnienia w pamięci ludzi, statystycznego czy wizualnego. Chcę dawać im emocje i jestem szczęśliwy, że robię to w Paryżu. Zawsze chciałem być numerem 1 we wszystkim, więc próbuję to robić i ciągle mam przed sobą wiele meczów. To nie jest jednak obsesja. Obsesją są tytuły, Liga Mistrzów czy mistrzostwo”, odpowiedział Mbappé, gdy pytano go o wyprzedzenie Ibrahimovicia i Cavaniego.
Gazeta podkreśla przy tym, że stosunki z fanami znowu są bardzo dobre, a w sobotę gracza pożegnała wielka owacja. „Z Bondy do Paryża, Kylian, twoja historia pisze się tutaj!”, taki baner pojawił się też na trybunach. To najlepszy moment w tym względzie przez ostatnich 5 lat. Dziennik analizuje, że Mbappé nigdy nie mógł liczyć na sympatię fanów w takim stopniu, jak Marquinhos czy Verratti, bo nie okazywał klubowi uczuć w takim stopniu jak koledzy. Teraz jednak fani bardzo chcą jego pozostania i to też ważny aspekt tej historii.
Komentarze (72)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się