W obecnym sezonie PSG jest niekwestionowanym liderem Ligue 1. Przewaga punktowa ekipy z Paryża nad pozostałymi zespołami jest ogromna, ale nie oznacza to, że piłkarze Mauricio Pochettino dominują w każdym spotkaniu od początku do końca. W takich meczach paryżanie zawsze mogą jednak liczyć na przebłysk lub pojedynczą akcję jednej ze swoich gwiazd w ostatnich minutach, a przykładem tego może być starcie ze Stade Rennais. W piątek PSG zapewniło sobie zwycięstwo dzięki bramce Kyliana Mbappé w 94. minucie i nie pierwszy raz w tym sezonie pokazało, że zawsze walczy do końca.
Wszystko zaczęło się 19 września, gdy przeciwnikiem Les Parisiens był Olympique Lyon. Aktualny lider Ligue 1 przegrywał u siebie 0:1 od 54. minuty. Gospodarze wyrównali po trafieniu Neymara z rzutu karnego, a wygraną zapewnił im Mauro Icardi po golu w doliczonym czasie gry. Spotkanie z Lyonem było pierwszym i nie ostatnim przypadkiem, gdy paryżanie ratowali punkty dosłownie rzutem na taśmę.
Później PSG wygrało między innymi z Metz (gol Mbappé w 94. minucie), z Angers (bramka Mbappé w 87. minucie), z Lille (trafienie Di Maríi w 88. minucie), z Nantes (dwa gole po 80. minucie z jednym zawodnikiem mniej) oraz ze Stade Rennais. Dodatkowo zespół ze stolicy Francji ratował remis w starciach z Lens (bramka Wijnalduma w 91. minucie) oraz z Lorient (trafienie Icardiego w 91. minucie). W sumie Les Parisiens zdobyli już w tym sezonie 20 punktów dzięki bramkom zdobytym po 80. minucie.
PSG może w obecnym sezonie zdobyć swoje dziesiąte mistrzostwo Francji i zrównać się pod tym względem z Saint-Étienne. Jeśli paryżanie zdobędą ligowy tytuł, w dużym stopniu przyczynią się do tego wspomniane istotne trafienia w ostatnich minutach. Na ten moment jednak wszyscy skupiają się na najbliższym starciu z Realem Madryt w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów. Z całą pewnością mecz ze Stade Rennais jest kolejnym ostrzeżeniem dla Carlo Ancelottiego, że z PSG gra się do ostatniego gwizdka.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się