Przyszłość Zinédine'a Zidane'a wciąż jest spowita mgłą tajemnicy. Francuz pozostaje faworytem, by objąć posadę trenera PSG po Mauricio Pochettino w następnym sezonie, ale jego głównym celem jest wciąż reprezentacja Francji. Piątkowego poranka, podczas oficjalnej uroczystości w Marsylii, związanej z otwarciem nowego centrum medycznego, wielu obywateli miasta krzyczało do niego, by nie podpisywał kontraktu z PSG.
„Zizou, nie idź do Paryża”, dało się słyszeć raz po raz wśród zgromadzonych, gdy tylko kamera pokazywała byłego szkoleniowca Realu Madryt. Sam Zidane, między jednym uśmiechem a drugim, unikał jasnej odpowiedzi na pytania o swoją przyszłość oraz na ciepłe przyjęcie, jakie go czekało w Marsylii. Francuz jest idolem w swoim mieście i choć nigdy nie grał w Olympique'u, zawsze publicznie wskazywał, że jest to klub najbliższy jego sercu w swojej ojczyźnie.
Uśmiech Zidane'a, tak dla niego charakterystyczny, można różnie interpretować. PSG, zdaniem francuskich mediów, zrobi wszystko, by latem właśnie on stanął na czele paryskiego projektu, ale po głowie Zizou cały czas chodzi pomysł trenowania ekipy Les Bleus. Co więcej, w grudniu bieżącego roku odbędzie się mundial w Katarze i cały czas prawdopodobne jest, że Deschamps wówczas, niezależnie od wyniku, zdecyduje się odejść. Na wyjaśnienie przyszłości Zidane'a przyjdzie nam poczekać, ale mieszkańcy Marsylii swoje zdanie wyrazili dość jasno.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się