Choć dziś Marcelo pełni w zespole drugoplanową funkcję, to jednak w żaden sposób nie należy umniejszać jego osiągnięciu. 33-latek wie jednak, że koniec kariery jest już coraz bliższy i dlatego też z każdym dniem intensywniej patrzy w przyszłość. Lewy obrońca na piłkarskiej emeryturze postanowił, że zacznie inwestować w europejskie i brazylijskie kluby.
Bieżący sezon będzie niewątpliwie jego ostatnim w barwach Realu Madryt. Królewscy tak naprawdę szukali defensorowi klubu już wcześniej, zwłaszcza we Włoszech, jednak wygórowane oczekiwania finansowe sprawiły, że Marcelo wypełni kontrakt u aktualnego pracodawcy. Tak na dobrą sprawę nie wiadomo jeszcze, czy po tym sezonie zdecyduje się on skończyć karierę, czy jeszcze wróci do Brazylii, a konkretniej do Fluminense, skąd wyruszył lata temu na podbój Europy.
Jakkolwiek jednak potoczą się jego losy, już teraz Marcelo chce inwestować zarobione miliony w kluby. Niedawno kupił niewielkie kluby w Brazylii (Azuriz) i Portugalii (CD Mafra). Oba zespoły, choć skromne, to jednak mogły pochwalić się płynnością finansową, co dla 33-latka było niezwykle istotnym czynnikiem. Zamysł obrońcy Królewskich jest taki, by w przyszłości zawodnicy z jego brazylijskiego zespołu mogli płynnie przechodzić do europejskiego futbolu.
Niewykluczone jednak, że nie są to ostatnie inwestycje planowane przez Marcelo na najbliższy czas. Jak sam stwierdził, myśli również o tym, by zakupić jakiś klub już z pewnym dorobkiem, tradycją i silną grupą kibiców. Tak więc z jednej strony Brazylijczyk zapisuje swoje ostatnie strony jako czynny zawodnik, z drugiej jednak zapisuje też pierwsze słowa nowego rozdziału w swoim życiu. Marcelo nie chce żyć z dala od piłki, dlatego też postanowił pozostać w branży, choć już w innym charakterze.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się