– Powrót do gry po 28-dniowej przerwie? Jestem dumny. Walczyliśmy dobrze mimo trudności po koronawirusie. To były tygodnie, podczas których na treningach było 10 lub 12 zawodniczek. Było trudno. Mentalność jest bardzo dobra, jest nastawienie do walki. Dziewczyny nie spuściły głów i tego od nich wymagam, by były regularne w swojej grze.
– Nie jesteś zadowolony, kiedy przegrywasz, ponieważ nikt nie lubi przegrywać, ale myślę, że zagraliśmy na bardzo dobrym poziomie. Jesteśmy bardzo blisko. To jest odpowiedni kierunek. Krok po kroku będziemy się zbliżać. Zabrakło nam lepszych decyzji w momencie ostatniego podania, zabrakło większego spokoju. Kiedy wykonujesz tak wielki wysiłek, to strata gola w doliczonym czasie gry boli. To pojedyncze i decydujące akcje blisko pola bramkowego.
– Ćwierćfinały Ligi Mistrzyń z Barceloną? Robimy postępy. W grudniu byliśmy bardzo blisko, dziś też. Chodzi o to, by się poprawiać i zbliżać. Zamierzamy postawić im trudne warunki, tego jestem pewien. Mamy nadzieję być blisko i jeśli się uda, to sprawić niespodziankę.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się