Kontrakt z Arabią Saudyjską na organizację Superpucharu Hiszpanii jest podpisany przez RFEF do 2029 roku. Arabski kraj przekazuje za to Federacji nawet 40 milionów euro. Połowa kwoty trafia do uczestników. W ramach podstawy za udział w turnieju wypłaca się po 800 tysięcy euro półfinalistom, 1,4 miliona euro finaliście i 2 miliony euro mistrzowi.
Poza tym kluby otrzymują premię za „historię”, która w maksymalnych przypadkach Realu Madryt i Barcelony wynosi 6 milionów euro, dzięki czemu oba kluby rozpoczynają turniej z zagwarantowanymi 6,8 miliona euro. Pozostałe kluby wyceniane są odpowiednio mniejszymi kwotami. La Razón czy Mundo Deportivo wyceniają, że doliczając przychody sponsorskie i telewizyjne, przy wygraniu turnieju Królewscy lub Blaugrana mogą wrócić z Bliskiego Wschodu nawet z 12,5 miliona euro. W przypadku Athleticu to około 3 milionów euro, co potwierdził jego prezes. W 2020 roku premia historyczna Atlético wynosiła 3,2 miliona euro.
Drugie 20 milionów euro Federacja w całości przeznacza na wsparcie klubów z niższych lig, futbolu juniorskiego, futbolu kobiet czy futbolu amatorskiego. Radio SER podaje dla przykładu, że kluby z 1ª RFEF (trzeciego poziomu rozgrywkowego) otrzymają po 145 tysięcy euro, a z 2ª RFEF po 55 tysięcy euro. Jest to odpowiednio 325% i 550% wzrost względem podziału środków z poprzedniego formatu Superpucharu.
Rok temu Superpuchar Hiszpanii z powodu pandemii został rozegrany w Andaluzji. Wtedy wypłacono jedynie kwoty za uczestnictwo: 0,8 miliona euro dla Realu Madryt i Sociedadu jako półfinalistów, 1,4 miliona euro dla Barcelony jako finalisty i 2 miliony euro dla Athleticu jako zdobywcy Superpucharu.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się