O kontrowersjach wokół imprezy urodzinowej Rodrygo i komentarzu samego gracza pisaliśmy w tym artykule. MARCA podaje, że Real Madryt o wszystkim wiedział z wyprzedzeniem i wydał pozwolenie na takie świętowanie urodzin.
Piłkarz zgłosił swoje plany sztabowi medycznemu, który dał mu zielone światło na organizację wydarzenia przy odpowiednich zabezpieczeniach sanitarnych. Ostatecznie w domu zawodnika bawiło się oprócz niego 19 osób: rodzice, siostra, kuzyn, agent, doradca finansowy, asystent, dwóch kolegów z drużyny (Militão i Vinícius) oraz 10 najbliższych przyjaciół. Wszyscy zostali przetestowani antygenowo przed imprezą i po niej, a obecni na niej gracze Królewskich są zaszczepieni. Dodatkowo Militão przeszedł już koronawirusa w listopadzie 2020 roku, a Vini kilkanaście dni temu.
Co ciekawe, dziennik dodaje, że 10 najbliższych przyjaciół atakującego przyleciało do Madrytu już przed świętami Bożego Narodzenia. Dzięki temu gracz spędził z najbliższymi ten okres w Hiszpanii i nigdzie nie wyjeżdżał. Co więcej, grupa opuściła dom Brazylijczyka tylko dwa razy: na wydarzenie artystyczne oraz na niedzielny mecz z Valencią na Santiago Bernabéu. Rozważano udanie się także na pierwsze starcie w tym roku z Getafe, ale zrezygnowano z tego z powodów sanitarnych.
Wszystko było więc pod całkowitą kontrolą gracza i przy pozwoleniu klubu. Dodatkowo zawodnik i jego zespół nie ukrywali uroczystości urodzinowych. Kontrowersje wzbudził jednak filmik z tańców, który nie został wysłany z konta Rodrygo. To stworzyło polemikę, ale ostatecznie okazało się, że Real Madryt o wszystkim wiedział i miał sytuację pod kontrolą.
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się