Juan Miguel Villar Mir po oddaniu swojego głosu w wyborach na prezydenta Realu Madryt oświadczył, iż „byłby zaskoczony, gdyby nie został wybrany prezydentem klubu tej nocy‿. – Uważam, że wygramy w normalnym głosowaniu, jak również w głosowaniu drogą listowną i ważne jest, żeby wziąć pod uwagę oba głosowania. Sąd, pod presją innych kandydatów, odroczył głosowanie drogą listowną, lecz go nie unieważnił. Podobna sytuacja miała miejsce w ostatnich wyborach, jednak ostatecznie potwierdzono ważność oddanych w ten sposób głosów – dodał.
Villar Mir liczy, że w namiocie wyborczym zagłosuje 20.000 socios. Ton jego wypowiedzi nie różnił się od deklaracji głoszonych w ostatnich tygodniach wyborczej walki. - Pozostali czterej kandydaci nie zmienili nic w sportowym modelu, który zawiódł w ostatnich trzech latach i który pozostawił nas bez żadnych tytułów – podkreślał.
Inny wątek poruszony przez tego kandydata to sposób zarządzania klubem. - Socios to poważni ludzie i zdają sobie sprawę, że pozostali kandydaci nie mają żadnego doświadczenia w zarządzaniu dużymi przedsiębiorstwami. Może Juan Palacios ma trochę doświadczeń, jednak firma przez niego administrowana jest dziesięć razy mniejsza niż Real Madryt i 112 razy niż grupa Villar Mir – zaznaczył.
Na koniec Villar Mir zadeklarował: - Pracowaliśmy więcej niż inni i nasze plany są bardzo dobre. Oczekujemy zwycięstwa zarówno w głosowaniu bezpośrednim, jak i w głosowaniu listownym.
Fot. ecobook.com
Villar Mir pewny zwycięstwa
Kandydat na prezydenta oświadczył, iż będzie zaskoczony jeżeli nie wygra
REKLAMA
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się