Neymar ostatnią podróż do Brazylii odbył z Biblią. Piłkarz, który rocznie zarabia ponad 40 milionów euro netto na podstawie umowy z PSG i kontraktów jego firm z Katarem, opublikował na Instagramie fragment Listu do Rzymian: „Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru”.
30 listopada Neymar doznał poważnego skręcenia kostki. To była jego czwarta kontuzja w sezonie i wobec jej powagi uciekł z zimowego Paryża na tę cieplejszą półkulę, co robił już w karierze nie raz. Od tamtego czasu atakujący pokazuje się na Instagramie w swoich ulubionych sceneriach: przy stole pokerowym bądź na salach balowych. Zawsze jednak w bucie ortopedycznym i z kulami. Te obrazki oraz kolejna tak długa nieobecność sprawiły, że we Francji kolejny raz nad Neymarem rozgorzała ogromna krytyka.
Wizerunek poza boiskiem łączy się z wyblakłymi osiągnięciami gwiazdy, która do dzisiaj dzierży absolutny rekord transferowy po operacji wykupienia go przez PSG z Barcelony za 222 miliony euro. Przez pięć pierwszych sezonów Neymar wystąpił jedynie w 130 z 245 spotkań swojego klubu. To ledwo 53%. Ta tendencja nie zmienia się, bo w obecnych rozgrywkach atakujący zaliczył zaledwie 50% spotkań. Jego udział w grze zespołu też znacząco spadł: w 14 występach zaliczył dotychczas 3 gole i 3 asysty.
W lutym Brazylijczyk skończy 30 lat. Jeśli jego możliwości mięśniowe są w szczytowym okresie kariery, to zdolność regeneracji wydaje się maleć. Wskazuje na to Jérôme Rothen, były piłkarz, a obecnie ekspert RMC: „Jak mamy zaakceptować to, że tak ważny piłkarz rozegrał tylko 50% meczów od początku sezonu, a do tego daje coraz mniej goli i asyst? Jest mniej efektywny, starzeje się, tyje, nie prowadzi stylu życia odpowiedniego dla gracza z elity. Gdy przekraczasz trzydziestkę, ciało nie regeneruje się tak samo i jeśli się wygłupiasz, to narażasz wszystko na ryzyko”.
Rothen to ważny głos dla kibiców Les Parisiens, którzy sami coraz głośniej wyrażają swoje zdegustowanie. Od roku tradycją są gwizdy w jego stronę od najbardziej zagorzałych fanów z Parku Książąt, ale klub przedłużył z nim umowę do 2025 roku.
Rothen w ostatnim monologu oskarżył dyrektora sportowego Leonardo, że to on pozwolił rodakowi na niedopuszczalne zdaniem eksperta przedłużenie wakacji do 9 stycznia. Dopiero wtedy Brazylijczyk wróci do Europy, by rozpocząć pracę w ośrodku Camp des Loges.
Lekarze w komunikatach medycznych podawali, że przerwa Neymara potrwa od 6 do 8 tygodni zależnie od postępów w jego rehabilitacji. Jeśli wypełniony zostanie najkrótszy okres, Brazylijczyk wznowi grę 15 stycznia, dokładnie miesiąc przed pierwszym starciem z Realem Madryt.
Komentarze (59)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się