REKLAMA
REKLAMA

Koniec świetnej serii

Real Madryt zakończył na Coliseum Alfonso Pérez serię 15 meczów z rzędu bez porażki, przegrywając pierwszy mecz w nowym roku po raz pierwszy od sezonu 2006/2007.
REKLAMA
REKLAMA
Koniec świetnej serii
Fot. Getty Images

Real Madryt był niepokonany od wyjazdowego meczu z Espanyolem, który miał miejsce 3 października ubiegłego roku. Od tamtego „minikryzysu”, w którym Królewscy nie wygrali trzech kolejnych starć (notując remis i dwie porażki), ekipa Ancelottiego zbudowała serię 15 spotkań z rzędu bez porażki w La Lidze i Lidze Mistrzów z bilansem 13 wygranych i dwóch remisów. 

Passę Los Blancos przerwało „nowe” Getafe Quique Sáncheza Floresa, które pokonało Real Madryt w pierwszym meczu tego roku. Porażka pozwala Sevilli zbliżyć się do pozycji lidera i daje nadzieje reszcie stawki, że w tym sezonie można jeszcze powalczyć. 

REKLAMA
REKLAMA

W La Lidze Królewscy notowali serię 11 meczów bez porażki, podczas której wygrali aż 9 spotkań. Real narzucił tempo niemożliwe do utrzymania przez resztę rywali z wyjątkiem Sevilli, która jako jedyna zachowała dość bliski dystans do lidera. Teraz podopieczni Ancelottiego muszą wyzerować licznik po przegraniu pierwszego meczu w roku, co nie wydarzyło się od sezonu 2006/2007, kiedy madrytczycy przegrali 0:2 z Deportivo 7 stycznia.

Porażka na Coliseum potwierdza ogromne problemy Realu Madryt w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami, którzy potrafią skutecznie wyeliminować wszystkie argumenty ofensywne Królewskich. Na sześć potknięć w tym sezonie, pięć miało miejsce w starciach z Levante, Espanyolem, Osasuną, Cádizem i Getafe. Z tymi pięcioma zespołami Los Blancos stracili 12 punktów. Kolejne potknięcie to remis z Villarrealem na Bernabéu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA