Chus Mateo (asystent Laso):
– To bardzo ważne zwycięstwo, ponieważ Alba to groźna drużyna, a my musimy wygrywać domowe spotkania, co nam się udaje. Zdajemy sobie sprawę, że kiedy jest podwójna kolejka, dwie porażki oznaczają znaczny spadek w tabeli, a dwa zwycięstwa wynoszą cię w górę. To bardzo ważne, żeby wygrywać u siebie. Teraz zobaczymy, co się wydarzy w Mediolanie. Do tej pory skupialiśmy się tylko na rywalizacji z Albą, ponieważ to bardzo niebezpieczna drużyna, jeśli pozwoli jej się wrócić do meczu. Mają znakomitych strzelców i grają szybko. Wykonaliśmy dobrą pracę, ponieważ byliśmy świadomi zagrożenia, jakie Alba potrafi kreować rzutami za trzy punkty na początku posiadania. To było dla nas bardzo dobre i ważne zwycięstwo.
Israel González (trener Alby Berlin):
– Chciałem pogratulować Realowi Madryt. Rozegrali bardzo dobry mecz, a to było wyjątkowe spotkanie dla nich, bo zabrakło Laso. Myślę, że mieli przez to trochę dodatkowej motywacji i zachowali czujność. Zasłużyli na zwycięstwo. Nie mogliśmy grać w ofensywie tak, jak chcieliśmy, ponieważ ich obrona spisywała się bardzo dobrze. Oni są wysocy i mieliśmy mnóstwo problemów z oddawaniem rzutów za dwa punkty. Musimy wyciągnąć wnioski, poprawić się i wiedzieć, kiedy atakować, kiedy podawać, a kiedy dryblować, szczególnie przeciwko takiej obronie jak dzisiaj. Jeśli chodzi o grę w defensywie, to nie jestem zawiedziony. Oczywiście możemy poprawić pewne rzeczy, ale ogólnie rzecz biorąc, nie jestem rozczarowany energią drużyny w aktualnych okolicznościach. Myślę, że drużyna się napracowała, ale czasami w starciach z takimi zespołami jak Realu Madryt, to nie wystarcza.
Walter Tavares:
– Myślę, że poszło nam perfekcyjnie, ponieważ wiedzieliśmy, że Alba to niebezpieczna drużyna. Oni ciągle starają się grać, nie zważając na wynik. W ostatecznym rozrachunku to było najniebezpieczniejsze z ich strony, ponieważ oni nie odpuszczali. Sądzę, że potrafiliśmy się kontrolować i to nam pomogło wygrać mecz. Ja zawsze staram się być gotowy i każdy występ jest dla mnie ważny. Najważniejsze to być gotowym do gry, odpocząć i znów grać.
Anthony Randolph:
– Przede mną ciągle długa droga. Rehabilitacja była bardzo długa, ale dziękuję moim trenerom, kolegom i każdemu za wsparcie i ciągłą wiarę we mnie.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się