Menu
/ RealMadridTV

Casemiro: Sztab Ancelottiego bardzo mnie zaskoczył

Foto: Casemiro: Sztab Ancelottiego bardzo mnie zaskoczył
Fot. RealMadridTV

Casemiro pojawił się dzisiaj na konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan. Przedstawiamy zapis tego telespotkania pomocnika Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.

[RMTV] Przy twoim doświadczeniu wynikającym z czterech Pucharów Europy, rozgrywania finałów, innych decydujących spotkań i bycia jednym z filarów zespołu, co jest twoim zdaniem kluczem do takiego meczu z Interem w starciu o pierwszej miejsce w grupie?
To, jak zawsze podchodzimy do meczów, czyli z dużą powagą i dużym szacunkiem. Wiemy, że Inter to wielka drużyna. Gramy o pierwsze miejsce w grupie. Podejdziemy do tego spotkania jak zawsze, z wielkim spokojem i dużym szacunkiem dla rywala. Wiemy, że to aktualny mistrz Włoch. To będzie bardzo trudne starcie i mamy duży szacunek dla rywala.

[Onda Cero] Mówimy dużo o minutach, jakie rozgrywacie w środku pola. W ostatnich 11 spotkaniach odpoczywałeś tylko przez 30 minut. Modrić odpoczywa trochę więcej, Kroos też gra praktycznie wszystko. Przy 4 miesiącach sezonu za wami i 6 przed wami, czy uważacie, że możecie rozegrać wszystkie mecze?
[uśmiech] To zawsze temat, o którym się rozmawia i o który wszyscy zawsze bardzo się martwią. Jednak mamy sztab szkoleniowy i Pintusa, który wykonuje wielką pracę. Powtórzę, że nasz sztab szkoleniowy zawsze bierze wszystko pod uwagę. Jasne, że zawsze ważne jest posiadanie dobrej kadry i dobrych zawodników. Camavinga wchodzi bardzo dobrze, Fede niesamowicie dobrze. Mamy wielu piłkarzy... Także Isco czy Asensio grającego w środku. Najważniejsze w tym wszystkim to dobra kadra. Jasne, to zaszczyt rozmawiać o Luce Modriciu i Tonim Kroosie, bo to dwaj wielcy piłkarze, ale najważniejsza w tym wszystkim jest dobra kadra, by móc wygrywać tytuły. To jest w tym najważniejsze.

[COPE] To bardzo brazylijski Real Madryt z pięcioma Brazylijczykami w składzie, w tym czterema grającymi w pierwszym składzie. Sam zaczynałeś tu w młodym wieku i na twoich młodszych kolegów spadała wielka krytyka zanim zaczęli się przebiajć. Mówię o Viníciusie czy Militão, który teraz zaczyna zbierać efekty swojej pracy. Ty jesteś dla nich weteranem i swoistym lustrem. Jak patrzysz na ich rozwój? Wszyscy uznają ich obecnie za nietykalnych. Jak patrzysz na ich pierwszy okres w Realu i jakie rady im dawałeś?
Kiedy rozmawiamy o Realu Madryt, wymagania są najwyższe na świecie. Nawet jeśli przychodzisz w wieku 18 lat, 30 lat czy 35 lat, tutaj wymagania zawsze są najwyższe na świecie. Dlatego jesteśmy najlepszym klubem na świecie. Ja zawsze im mówię, a często o tym zapominają, że są młodymi zawodnikami, którzy przyjeżdżają z Brazylii, a to inny typ futbolu. To inny sposób gry. Aklimatyzacja zawsze jest dla nas trochę trudniejsza. Teraz mówię im, by cieszyli się tym momentem. To, co osiągnęli w tym sezonie ci Brazylijczycy, młodzi Viníciusie, Militão czy Rodrygo, jest niesamowite. Jednak zawsze powtarzam też, by zachowali pokorę, co robią i dalej cieszyli się chwilą. Muszą dalej pracować. Taki jest cały futbol. Dzisiaj może być wszystko dobrze, ale jutro przyjdzie nie tak dobry moment i trzeba wtedy dalej pracować. Trzeba zachować twardą mentalność, bo to jest futbol. Mówię im po prostu, by wykorzystywali ten moment.

[SER] Czy ty nigdy się nie męczysz? [śmiech Casemiro] Bo takie jest wrażenie. I co latem powiedziałeś Viníciusowi, że zaczął grać tak dobrze?
[śmiech] Cóż, co mam powiedzieć... Cały sztab mocno na to patrzy. Mamy Mino [Fulco; dietetyka drużyny], który też jest uciążliwy i zawsze jest przy nas w temacie żywienia i rzeczy pozaboiskowych. Mamy też Pintusa ze swoim zespołem. Cały sztab szkoleniowy zwraca na wszystko uwagę. Nawet jeśli na to nie wygląda, jestem człowiekiem, a nie robotem [śmiech]. Sztab zna się na tym i mocno na to uważa: na odpoczynek, na moment odpoczynku, na moment gry, na liczbę minut. To temat osobisty i zajmujemy się tym ze sztabem. Co do Viníciusa, bez wątpienia to dla nas zaszczyt mieć go w takiej formie. Ja mówię mu tylko, by cieszył się tym momentem, bo jest świetny. Zawsze gdy Vinícius gra dobrze, jest to dla nas ważne. Jednak różnica w tym sezonie względem poprzedniego dla mnie jest taka, że w tym sezonie miał mecze, w których nie grał tak dobrze, ale był decydujący jak topowy piłkarz. Pamiętam ostatnie spotkanie z Sevillą, gdzie nie grał dobrze, ale na końcu zachował spokój, miał moment topowego gracza i strzelił golazo. To jest dla nas ważne. Dla mnie to zmieniło się w Viníciusie, że potrafi rozstrzygać mecze, co potrafi niewielu zawodników. Niewielu piłkarzy umie przy słabszej grze rozstrzygnąć mecz jedną akcją, podaniem czy asystą.

[Radio Nacional] Macie wyjątkowy okres. Jesteście liderem w La Lidze i zaliczyliście wielki mecz z Sociedadem. Nie zawsze tak było, bo przegraliście na przykład z Sheriffem. Skąd przyszła aż taka poprawa?
Futbol to bez wątpienia momenty i nasz obecny jest bardzo dobry. Musimy się tym cieszyć, bo wiemy, że jesteśmy ludźmi... I oby nie! ... ale przyjdą te momenty, gdy nie będzie tak dobrze. Dlatego musimy mieć dobrą kadrę, co posiadamy. Zawsze mówię, że mecze są bardzo trudne, bo rywale nas analizują i rywale z Realem zawsze chcą dać z siebie jeszcze trochę więcej, bo to wielka chwila gry z najlepszym klubem na świecie. Kluczem w tym wszystkim jest praca i to praca całej kadry. To dobry moment i dobra seria, ale trzeba dalej pracować, by wygrywać wszystkie mecze, bo tego wymaga ten klub.

[La Sexta] Czy obecnie Vinícius jest najbardziej przełamującym graczem i piłkarzem w najlepszej formie na świecie?
Pfff... Trudne pytanie. Szczególnie dlatego, że także tutaj mamy bardzo ważnych piłkarzy w naszej kadrze. Mamy Karima, mamy Courtois, który też prezentuje niesamowity poziom. To bramkarz, ale trudno mu strzelić gola. Mamy Toniego Kroosa, który ma świetny czas w sezonie. Myślę, że rozmawianie o Viníciusie w porównaniu do graczy z innych lig jest trudne. Często nie oglądasz piłkarzy z innych lig, nie wiesz i w jakiej są formie każdego dnia, ale mogę powiedzieć, że bez wątpienia Vinícius ma ważny czas w swojej karierze. Cóż, oby dalej tak grał, bo jest dla nas bardzo ważny.

[Mediaset] Czy oczekiwaliście takiej sytuacji w tabeli ligowej na tym etapie sezonu? Czy należy hamować euforię? Czy w ogóle ona istnieje w szatni?
Gdy mówimy o Realu Madryt, zawsze trzeba być w czołówce tabeli i tu się tego wymaga. Tu się tym żyje, tu żyje się ze zwycięstw. Ten klub będzie dalej wygrywać, bo tu żyło się tym w całej historii. Ten klub ma swoją historię i ma swoje zasługi w byciu najlepszym na świecie. Jasne, że zawsze pracujemy, by być na górze. To wielka zasługa naszej pracy, ale moim zdaniem podstawą tego wszystkiego są chęci wkładane w każdy mecz. Zawsze podchodzimy do każdego starcia jak do tego ostatniego i powtórzę: wiemy, jaka jest w tym klubie odpowiedzialność polegająca na wygrywaniu każdego meczu.

[Gol] Wczoraj opublikowano cały wywiad Mbappé z Henrym. Wyobrażam sobie, że latem byliście na bieżąco z jego sytuacją. Wydaje się, że wszystkie drogi prowadzą Mbappé do Madrytu. Czy dobrze przywitacie go w zespole? I czy twoim da się go zmieścić w składzie razem z Viníciusem? Bo oni są podobni pod względem rozpoczynania akcji z lewego skrzydła.
[śmiech] Mówiąc najpierw o Mbappé, chociaż to nie jest nasz piłkarz i jest trochę trudno, gdy mówisz o nieswoim piłkarzu, musimy być tu spójni i przyznać, że to wielki gracz. Trzeba podkreślić, jakim on jest piłkarzem. Niedawno był w TOP3 świata i najpierw trzeba podkreślić to. A po drugie, Mbappé może współgrać z każdym zawodnikiem na świecie [śmiech]. Co do Mbappé i Viníciusa, obaj mają niesamowity okres w karierze i moim zdaniem mogliby współgrać w każdym momencie. Jednak powtórzę: to nie nasz zawodnik i nie możemy rozmawiać o piłkarzu, który nie jest w naszej drużynie, ale Mbappé to wielki piłkarz. Nie tylko ja, ale wszyscy kochający futbol bardzo go podziwiają, gdyż to wielki zawodnik.

[MARCA] Grasz przed Alabą i Militão. Czy ty też szybko zapomniałeś dzięki nim o Ramosie i Varanie?
Cóż, trudno rozmawiać o Sergio Ramosie i Rafie Varanie... Pfff... Oni są piłkarzami, którzy naznaczyli w tym klubie epokę. Jasne jest, że będą wspominani przez całe życie. Sergio był kapitanem, a Varane innym wielkim graczem. Wygrali w tym wielkim klubie wszystko. Jasne jest jednak, że Militão i Alaba bardzo dobrze się tutaj wpasowali. Myślę, że obaj rozgrywają wielki sezon. Militão zalicza wielką zmianę. Po Alabie się tego spodziewaliśmy, bo w Bayernie w każdym roku notowal świetny sezon. Wyobrażaliśmy sobie, jakim jest zawodnikiem. Nie zapytałeś o niego, ale mamy też Nacho, który również ciężko pracuje i gdy tylko wchodzi, zawsze wypełnia swoje zadania. Vallejo też pracuje i jest zaangażowany w ten zespół. Dla mnie bez wątpienia jest łatwiej, bo ta para gra świetnie i czuje się pewnie. A za stoperami mamy Courtois, który też jest wielkim piłkarzem. Myślę więc, że ta dwójka pokazuje każdego dnia i mecz po meczu, że to zawodnicy na Real Madryt i gracze z wysokiego poziomu. Dlatego też grają tu w pierwszym składzie.

[AS] Chcę zapytać o twoją współpracę z Ancelottim. W pierwszym etapie z Carlo byłeś rezerwowym i po roku musiałeś odejść do Porto. Teraz niedawno trener wystosował wielkie słowa pochwały dla ciebie, Kroosa i Modricia. Powiedział, że robicie to, o co was nie prosi, ale nie koryguje was, bo to mu się podoba. [śmiech Casemiro] Jak teraz ty czujesz się z Ancelottim po tym pierwszym etapie, gdy za wiele u niego nie grałeś, a teraz jesteś kluczowym elementem?
Gdy słyszysz takie dobre słowa o tym, co robisz na boisku, od ponad 60-letniego człowieka, który jest w futbolu od ponad 40 lat i tyle wygrał, to na pewno jesteś bardzo szczęśliwy. To osoba, która jest człowiekiem futbolu, która bardzo dobrze rozumie futbol i zawsze ma dla nas bardzo ważny wkład. To trener, który jest bardzo blisko nas i którego bardzo podziwiam. Oczywiście w pierwszym etapie trzeba rozmawiać nie tylko o trenerze, ale też zrozumieć, jakich piłkarzy mieliśmy, czyli Xabiego Alonso czy Khedirę, który grał na wysokim poziomie. Wiele się od niego nauczyłem, nie tylko od kolegów. Dużo ze mną rozmawiał, miał wobec mnie dużą sympatię i zawsze mówił, że będę grać w tym klubie. Myślę, że gdy rozmawiamy o takiej ikonie futbolu jak Ancelotti i ona opisuje cię pięknymi słowami, to jesteś bardzo szczęśliwy. Ja mogę być jedynie wdzięczny i cieszyć się tym momentem. Nie tylko wobec niego, ale także całego sztabu, bo wykonują wielką pracę i wszyscy są tutaj każdego dnia z chęcia wygrywania meczów.

[La Gazzetta] Dużo mówisz o sztabie Ancelottiego. Wymieniłeś dwa razy Pintusa, raz Mino. Jak podchodzisz do tej mieszanki spokoju z doświadczeniem, ale też dużą motywacją do wygrywania? Jak widzisz Ancelottiego w tym drugim etapie? To też nie było nic prostego, bo wrócił po erze Zidane'a. Jaki jest sekret drugiego etapu Ancelottiego i jego sztabu?
Szczerze, mocno mnie zaskoczył. Słowo w tym przypadku to duże zaskoczenie. I nie tylko on, ale cały jego sztab. Najbardziej zaskoczyło mnie w nich, że ciągle bardzo chcą wygrywać i bardzo chcą pokazywać światu, że to topowy trener. To mnie w nich zaskoczyło. Wymieniłem te dwie osoby, ale to dotyczy całego sztabu. Ich chęci przesyłane na treningach, ich chęci przesyłane w meczach, ich chęci na wygrywanie spotkań, ich myślenie o kolejnym meczu od razu po zwycięstwie, ich przygotowanie do meczów... Szczerze, jestem tym bardzo zaskoczony. Po tylu latach w piłce to normalne pomyśleć, że taka osoba jest już zrelaksowana, ale on cierpi bardziej od nas. Sztab cierpi bardziej od nas. Sztab patrzy na szczegóły bardziej od nas. Szczerze, jestem bardzo zaskoczony tymi chęciami, jakie ciągle ma, by pokazać światu, że jest najlepszym trenerem na świecie.

[L’Équipe] Co dla drużyny oznacza brak Benzemy w tym jutrzejszym meczu? I jak jako pomocnik oceniasz pierwsze miesiące Camavingi? Co musi poprawić, by wejść do pierwszej jedenastki?
Myślę, że brak Karima to utrata najlepszej „9” na świecie. To takie proste, tracimy najlepszą „9” na świecie i jednego z najlepszych graczy na świecie. Na pewno będzie go brakować. Mamy Lukę Jovicia, mamy też Mariano, który też już zagrał. Ostatnio Luka rozegrał wielki mecz. Wszedł w bardzo trudnym spotkaniu i trzeba mu pogratulować, bo to było trudne starcie szczególnie dla niego przez to, że za wiele nie gra, że nie ma minut. Jest tak, bo ma przed sobą najlepszą „9” na świecie. Często jest mu ciężko i nam też będzie ciężko przy braku Karima. Co do Camavingi, jest młody, ma duże chęci na naukę, ma pokorę, ma dużo energii. Gdy wchodzi, zawsze wnosi wiele energii. Jasne, że nie możemy narzucać na niego za dużej presji, bo ma 18 lat. To normalne, że ciągle popełnia błędy czy zagrywa w danej akcji ze zbyt dużym pośpiechem. Jednak myślę, że to gracz, na którego liczymy i który jest rzeczywistością tego klubu. To teraźniejszość tego klubu, a nie tylko przyszłość. To już teraźniejszość. Jako kadra i także sztab szkoleniowy mocno w niego wierzymy. Dlatego rozgrywa tak dużo minut w pierwszym sezonie w tym klubie.

[TNT Sports; pytanie po portugalsku] Czy Vinícius to obecnie najlepszy Brazylijczyk grający w Europie?
Trudno o takie oceny, tym bardziej przy tak wielu graczach. Ja jestem codziennie z nim i widzę jego jakość. Widzę, co robi w każdym meczu i nawet jeśli nie gra dobrze, to jest bardzo decydujący. Trudno jednak wybrać obecnie najlepszego Brazylijczyka. Mamy tylu dobrych graczy, że sami tego nie doceniamy [uśmiech]. Jest Gabriel Jesus, który gra świetnie w City, mamy Firmino, który jest kolejnym wielkim piłkarzem, jest Neymar... Trudno wymienić jednego zawodnika. Jednak analizując to, na pewno jest w topie, TOP1, TOP2 czy TOP3. Jednak stwierdzić to wprost jest trudno, bo nigdy tego tak naprawdę nie wiesz, kto jak sobie radzi w danej chwili, kto jest najlepszy i kto ma być najlepszy. Jednak on ma niesamowity okres. Ja bardzo się z tego cieszę. On na początku bardzo tu cierpiał, był obiektem wielkiej krytyki i dlatego powtarzam mu, by cieszył się tą chwilą, bo w tym wieku gra w taki sposób w takim klubie. Jasne jest, że mamy wielkiego zawodnika na 10-15 następnych lat.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!