Menu
/ YouTube

Imanol: Pierwszy raz widziałem, by Real tak szybko wracał do obrony

Foto: Imanol: Pierwszy raz widziałem, by Real tak szybko wracał do obrony
Fot. Getty Images

Imanol Alguacil pojawił się na konferencji prasowej po meczu La Ligi z Realem Madryt . Przedstawiamy wypowiedzi trenera Realu Sociedad z tego spotkania z dziennikarzami na Reale Arena.

– To był mecz, w którym widziałem Real Madryt grający najbardziej zespołowo. Znali nasz potencjał i wiedzieli, że gramy dobrze w piłkę, więc niesamowicie mocno współpracowali. Wiedzieliśmy, że jednym z kluczy będzie unikanie strat, bo w kontrach z Viníciusem nas zabiją. Tak się właśnie stało. Ich okazje brały się z naszych strat i grania na Viníciusa. On przełamuje wszystkie spotkania i dzisiaj znowu to zrobił. Szkoda, że po takiej pierwszej połowie straciliśmy tak szybko dwa gole, gdy rywal praktycznie niczego nie zrobił. Wtedy ten mecz nam uciekł. Po dwóch golach graliśmy bardziej sercem niż głową i cierpieliśmy bardziej.

– Mogliśmy zagrać trochę lepiej, ale naprawdę chyba pierwszy raz widziałem, by Real Madryt tak szybko wracał do obrony i był tak zwarty. Oni znali nasz potencjał. Myślałem, że może tak to wyglądać, bo my chcemy grać piłką i będziemy potrafili ich zepchnąć. Dzisiaj jednak działo się tak, bo oni tego chcieli, a wtedy jest ci trudniej. No ale jeśli masz linię obrony takiego kalibru, a przed nimi Casemiro, Kroosa i Modricia, którzy coś tam wiedzą o piłce, to wszystko jest trudniejsze [śmiech]. Wtedy musisz grać bardzo dokładnie. W pierwszej połowie rywalizowaliśmy jak równy z równym. Popełniliśmy mało błędów, a gdy się myliliśmy, łapali nas na kontrach z Viníciusem, ale wiedzieliśmy, że tak będzie to wyglądało.

– Nie zaspaliśmy na drugą połowę, nigdy tak nie będzie. Inna sprawa, że nie byliśmy dokładni, a Real był. Jak mówię, jest obecnie jeden piłkarz, który przełamuje każde spotkanie i jest nim Vinícius. Dzisiaj znowu był tym, który przełamał spotkanie tą akcją na starcie drugiej połowie. Po drugiej bramce mecz definitywnie się dla nas złamał. Real Madryt jest bardzo silny w bronieniu i zarządzaniu czasem przy dobrym wyniku. Dlatego było nam jeszcze trudniej.

– Wypadliśmy poza strefę Ligi Mistrzów? Powtarzam od dawna, że dobrze wiem, jaka czwórka będzie na szczycie tabeli, a za nimi jest wiele ekip, które mogą walczyć o puchary: Betis, Valencia, Villarreal, Athletic. Ja klarownie wiem, kto będzie w pierwszej czwórce. My dzisiaj przegraliśmy z liderem, który dotychczas przegrał jeden mecz, a nawet w tamtym meczu na to nie zasługiwali. Strzelili też najwięcej goli, mają najbardziej przełamującego zawodnika w lidze... To drużyna klasy światowej, ekipa z Ligi Mistrzów. Dzisiaj wygrali zasłużenie, chociaż do pierwszego gola z nimi walczyliśmy.

– Zejście Benzemy wpłynęło na taktykę? Było inaczej, ale przy potencjale całego Realu nie ma znaczenia, kto wychodzi u nich na boisko. To prawda, że Benzema jest dla nich ważny, ale wszedł gracz, który też nie jest zły [śmiech]. Trudności pozostały dla nas takie same.

– Przewaga Realu w tabeli? Mają wielkiego trenera, piłkarzy klasy światowej i mają świetny okres. A dzisiaj przyjechali na Reale Arena w formie, jaką sami widzieliście. W określonych momentach potrafili wykonać brutalną pracę zespołową w obronie, w tym robili to też ich atakujący. Jeśli są na tej pozycji, to dzięki swoim zasługom.

– Nie powinniśmy zostawiać Viníciusa w sytuacji jeden na jednego? [uśmiech] Jeśli przeanalizujesz mecze Viníciusa, to we wszystkich niezależnie od taktyki rywala Vinícius robił to, co pokazał dzisiaj. Wiedzieliśmy, że będzie bardzo ważny. Zawodnicy dobrze wiedzieli, że ważne będzie uniknięcie strat i zachowanie równowagi, bo oni będą szukać w kontrach Viníciusa. A gdy staliśmy niżej, to wiedzieliśmy, że trzeba pomagać kryjącemu go zawodnikowi. Jednak jak mówię, nawet przy podwajaniu Vinícius jest w stanie cię przejść i robił to we wszystkich meczach. Robi to niezależnie od tego, co zaplanują trenerzy i rywale. W tym względzie ma świetny okres. Dla mnie podejście do tego meczu było jasne: musieliśmy bez strachu na nich ruszać, by nie mogli tak łatwo znajdować Viníciusa. Pierwsza połowa pomijając te kontry wynikające z naszych błędów nie była zła, rywalizowaliśmy z nimi, jak chciałem. Jednak takie są te ekipy, że niezależnie jak staniesz w obronie i jak będziesz ich podwajać, zawsze mają piłkarzy, którzy przełamują obronę. W tym momencie nie ma znaczenia, co robisz wobec Viníciusa, to będziesz przez niego krwawić.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!