Po zwycięstwie we wtorek z ASVEL-em Real Madryt został wiceliderem w Eurolidze, ale musiał jeszcze poczekać na odpowiedź Olimpii Mediolan i Barcelony. Włosi niespodziewanie przegrali bardzo wysoko w Kazaniu z Uniksem i ustąpili miejsca madrytczykom. Katalończycy natomiast po trudnym spotkaniu pokonali CSKA i teraz to oni zajęli fotel lidera. Real Madryt ustępuje im tylko bilansem punktów. Różnica w tej chwili to ledwie 11 oczek. Dzisiaj pojawia się kolejna szansa, by wywrzeć presję na rywalach. Do stolicy Hiszpanii przyjeżdża Crvena zvezda, która boryka się z pewnymi problemami.
Serbowie w tym sezonie Euroligi spisują się całkiem poprawnie. Wygrali cztery spotkania, wywożąc między innymi zwycięstwo z trudnego terenu w Tel Awiwie. Ich mocnym punktem jest obrona. W wielu meczach potrafili zostawiać rywali z niewielkim dorobkiem punktowym. W Lidze Adriatyckiej Crvena zvezda zajmuje pozycję lidera z zaledwie jedną porażką na koncie. Jednak we wtorek w Vitorii Serbowie mocno odczuli braki kadrowe. Przegrali z Baskonią, która też się boryka ze swoimi problemami, 74:93. Defensywa padła przed atakami Basków. W dodatku drużyna z Belgradu straciła Kalinicia i Woltersa, co jeszcze bardziej komplikuje jej sytuację.
Real Madryt ostatni mecz z Crveną zvezdą u siebie niespodziewanie przegrał. To było na początku 2021 roku, jednak zapadło w pamięci madridistas. Zarówno Pablo Laso, jak i Fabien Causeur wspominali o tym w przedmeczowych wypowiedziach. Tamto spotkanie może służyć za przykład na to, że nie należy lekceważyć przeciwnika. Crvena przyjeżdża do Madrytu w osłabionym składzie, ale też niczego nie odda za darmo. Królewscy natomiast będą chcieli wskoczyć na fotel lidera i poczekać na odpowiedź Barcelony.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:45. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się