Real Madryt w ubiegłym tygodniu pokonał Žalgiris i Fuenlabradę. Na te mecze nie byli dostępni Alocén, Williams-Goss, Randolph i Thompkins. Z tego powodu istniała spora szansa na występ Vukčevicia w obu spotkaniach. Faktycznie, w Eurolidze młody zawodnik grał nieco ponad 8 minut, a w lidze spędził na parkiecie trochę ponad 4 minuty. W starciu z Litwinami zaprezentował się z dobrej strony. Zdobył wtedy 7 punktów, do których dołożył 3 zbiórki. To wszystko na oczach przedstawicieli NBA. Jak w przypadku każdego utalentowanego zawodnika Blancos, zainteresowanie zza oceanu pojawiło się bardzo szybko.
W spotkaniu z Žalgiris na trybunach WiZink Center znaleźli się Sean Marks, dyrektor generalny Brooklyn Nets. Jednak on nie był jedynym przedstawicielem z NBA. Mecz na żywo obserwował również Martynas Pocius, były zawodnik Realu Madryt, który obecnie pracuje dla Denver Nuggets. Obaj śledzili poczynania Vukčevicia. Tristan już od jakiegoś czasu znajduje się na oku klubów z NBA. Pojawił się na 33. miejscu proponowanej listy do Draftu 2022, którą przygotowała stacja ESPN.
Marks zbudował w NBA bardzo silną drużynę, nie obawiając się stawiania na zawodników z Europy. Trafiali tam między innymi Rodions Kurucs (obecnie Partizan) czy Džanan Musa (Breogán). W poprzednim sezonie na kilka miesięcy przeniósł się tam Mike James po tym, jak rozstał się z CSKA. Pocius natomiast odegrał kluczową rolę przy transferze Facundo Campazzo.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się