REKLAMA
REKLAMA

Pełny spokój w sprawie przyszłości Brahima

Brahim Díaz pojawił się na konferencji prasowej na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii. Media od razu zapytały go o przyszłość i plany związane z Realem Madryt, co zostało rozgrzane przez nie po powołaniu gracza do seniorskiej kadry.
REKLAMA
REKLAMA
Pełny spokój w sprawie przyszłości Brahima
Brahim na poniedziałkowym treningu reprezentacji Hiszpanii. (fot. Getty Images)

Real Madryt pozyskał Brahima w styczniu 2019 roku za 17 milionów euro z Manchesteru City. Do końca tamtego sezonu atakujący rozegrał w klubie 11 meczów, a przez cały kolejny 10 spotkań. Na rozgrywki 2020/21 wypożyczono go do Milanu, gdzie wystąpił w 39 starciach, w których zaliczył 7 goli i 4 asysty.

Przed tym sezonem kluby doszły do porozumienia w sprawie 2-letniego wypożyczenia Hiszpana. Milan przelał na konto Realu ponad 3 miliony euro i przez dwa lata w pełni pokrywa pensję 22-latka. Po każdym sezonie Włosi mogą wykupić atakującego za 22 miliony euro, a Królewscy następnie odkupić go za 27 milionów euro.

Ten sezon Hiszpan rozpoczął od 11 występów w klubie, w których zanotował 4 gole i 2 asysty. To doprowadziło w końcu do jego powołania do seniorskiej reprezentacji Hiszpanii. Powrót Brahima do kraju przerodził się w pochwały dla jego sytuacji oraz oczywiście spekulacji co do przyszłości. Dzisiaj atakujący pojawił się na konferencji prasowej na zgrupowaniu kadry, gdzie odpowiedział na pytanie o przyszłość.

REKLAMA
REKLAMA

– Nie mogę powiedzieć więcej niż to, że jestem piłkarzem Milanu i jestem w Mediolanie. Najważniejsza teraz jest reprezentacja i czwartkowy mecz. Na tym trzeba się skupić, a nie na mojej przyszłości. Teraźniejszość z kadrą jest ważniejsza – stwierdził Brahim.

MARCA podkreśla, że niezależnie od tego, co się wydarzy, już można ocenić, że Real Madryt trafił ze sprowadzeniem wtedy 19-latka, który na tym etapie kariery ma doświadczenie gry w trzech z najważniejszych lig i jest podstawowym piłkarzem Milanu. Na razie nie ma planu odzyskania zawodnika, którego umowa z Realem obowiązuje do 2025 roku, ani o jego powrót nie prosił Carlo Ancelotti.

Brahim na pewno pozostanie piłkarzem Milanu do końca sezonu, a dalszą przyszłość wyznaczy sytuacja kadrowa zespołu oraz plany trenera i działaczy. Królewscy są jednak bardzo spokojni, bo nawet jeśli ostatecznie atakujący nie znajdzie swojego miejsca w ich drużynie, to na pewno klub będzie mógł zarobić na nim przy potencjalnym 22-milionowym transferze do Milanu lub odkupić go za 27 milionów euro i sprzedać po wyższej cenie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA