Walne Zgromadzenie socios, czyli faktycznych właścicieli, zajmuje się głównie zatwierdzeniem rachunków za poprzedni sezon oraz zaakceptowaniem budżetu na trwające rozgrywki. Podsumowanie liczb za poprzedni rok przedstawiono w lipcu. Królewscy oficjalnie potwierdzili wtedy, że w rozgrywkach 2020/21 uzyskali przychody w wysokości 653 milionów euro, co pozwoliło zanotować zysk netto w wysokości 874 tysięcy euro. Zadłużenie netto zmniejszyło się prawie o 200 milionów euro do 46,4 miliona euro. Pełny komunikat w tej sprawie można znaleźć w tym artykule.
Portal 2Playbook zajmujący się biznesową stroną sportu jako pierwszy informuje, że klub planuje przychody w sezonie 2021/22 na poziomie 695,5 miliona euro (653 za poprzednie rozgrywki) oraz zysk netto na poziomie 1,06 miliona euro (0,87 w poprzednim sezonie). Głównym powodem wzrostu przychodów jest otwarcie Santiago Bernabéu. Klub przewiduje, że zarobi z tego tytułu 85,5 miliona euro (w poprzednim sezonie przy w pełni zamkniętym obiekcie 10,5 miliona euro; w ostatnim pełnym bez pandemii 2018/19 było to 175 milionów euro!). Przewiduje się także wzrost przychodów z marketingu z 318 do 324 milionów euro.
Klub planuje za to spadki w kwestii sparingów i rozgrywek międzynarodowych ze 116 do 98,5 miliona euro. Podyktowane to jest oczywiście brakiem letniego tournée i brakiem udziału w letnich turniejach. W Lidze Mistrzów założono dojście do ćwierćfinałów, co jest tradycyjnym corocznym planem finansowym Los Blancos. Jeśli klub odpadnie w fazie grupowej Ligi Mistrzów czy 1/8 finału, przychody z tego tytułu mogą spaść jeszcze bardziej. Poza tym mają spaść przychody telewizyjne z 207,7 miliona euro do 186,5 miliona euro. Królewscy w swojej notce przekazują, że jest to efekt umów i przesunięć związanych jeszcze z dogrywaniem sezonu 2019/20, pierwszego z pandemią.
Obok przychodów zwyczajnych Real Madryt chwali się przychodami nadzwyczajnymi, czyli głównie środkami pozyskanymi ze sprzedaży piłkarzy. Czwarty rok z rzędu przekroczą one 100 milionów euro i obejmują także koszykarzy czy piłkarki. Dwie główne operacje to oczywiście przejście Raphaëla Varane'a do Manchesteru United i Martina Ødegaarda do Arsenalu.
Klub także w budżecie na sezon 2021/22 podkreśla, że już powstałe straty z powodu pandemii oszacował na 300 milionów euro. Rozliczenia za dwa ostatnie lata udało się zrównoważyć jedynie dzięki ostrym cięciom kosztów, w tym redukcjom pensji najlepiej zarabiających pracowników na czele z piłkarzami pierwszej drużyny.
Wydatki na pensje (sportowe i administracyjne) mają spaść z 403 do 401,5 miliona euro, przez co klub na razie nie planuje proszenia piłkarzy o kolejną 10% obniżkę zarobków. W sezonach 2019/20 i 2020/21 wydatki na płace wstępnie przekraczały 500 milionów euro, ale oczywiście po wybuchu pandemii następowały cięcia w tym względzie. W obecnym sezonie najważniejszymi ruchami w tym aspekcie były odejścia Sergio Ramosa i Rafy Varane'a oraz pozyskanie nowych piłkarzy lub przedłużanie umów za mniejsze kwoty.
* * *
W sekcji koszykarskiej przychody mają wynieść 15,2 miliona euro, a przychody ze sprzedaży 3 miliony euro, co przy kosztach w wysokości 43,5 miliona euro i amortyzacji da w tej sekcji planowaną stratę na poziomie 25,9 miliona euro.
Rok temu przychody wyniosły 11,1 miliona euro, a przychody ze sprzedaży 7,8 miliona euro, co przy 37 milionach euro kosztów, ostatecznie przyniosło stratę na poziomie 18,9 miliona euro.
W sekcji koszykarskiej klub planuje zarobić 3,9 miliona z tytułu biletów i hali, 600 tysięcy euro z tytułu rozgrywek i sparingów, 3,4 miliona euro z tytułu telewizji i 7,3 miliona euro z tytułu marketingu. Wydatki na pensje koszykarzy i pracowników związanych z tą sekcją mają sięgnąć 35 milionów euro.
* * *
Budżet sekcji futbolu kobiet na sezon 2021/22 nie jest jeszcze znany, także zapewne z powodu wejścia do Ligi Mistrzyń. Poza tym Real Madryt nie przypisuje jeszcze tej sekcji żadnego procenta z umów z Adidasem czy innymi głównymi sponsorami, co robią inne wielkie kluby posiadające drużyny kobiece.
Przychody tej sekcji w sezonie 2020/21, pierwszym w historii w tej kategorii, wyniosły około 394 tysięcy euro, a większość pochodziła od Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej i dotyczyła ligowych praw telewizyjnych. Wydatki na pensje sportowe w tej sekcji wyniosły w poprzednich rozgrywkach 2,04 miliona euro. 2Playbook wskazuje, że w na przykład pensje w samej męskiej Castilli wynoszą 7,2 miliona euro, a w pozostałych ekipach w szkółce mężczyzn razem wziętych 8,8 miliona euro.
* * *
Na 30 czerwca 2021 roku Królewscy mieli 122 milionów euro w kasie klubu i 361 milionów euro w ramach niewykorzystanych linii kredytowych. 2Playbook analizuje, że w trwającym sezonie klub musi spłacić jedynie 2,3 miliona euro kredytów bankowych. W długim okresie to zadłużenie wynosi 152,68 miliona euro. Zadłużenie netto, o czym wspominaliśmy wcześniej, na 30 czerwca 2021 roku wynosiło 46 milionów euro.
* * *
Do czasu zakończenia sezonu 2020/21 klub otrzymał od banków 375 z zagwarantowanych 575 milionów euro na przebudowę Santiago Bernabéu. 2Playbook twierdzi, że pozostałe 200 milionów euro według pierwotnego planu miało zostać wypłacone w lipcu, ale nie zostało to jeszcze publicznie potwierdzone, bo ten miesiąc wlicza się już do rozgrywek 2021/22.
Ciągle nie wiadomo, o ile klub chce zwiększyć kredyt, o co poprosi socios na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu, które także odbędzie się 20 listopada. Media określają tę kwotę na 150-170 milionów euro, a wzrost dotyczy głównie dodania na obiekcie chowanej murawy i wzrostu kosztów związanych z robotami budowlanymi.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się