– Drużyna zrobiła wszystko, by wygrać. Nie mieliśmy tej odrobiny szczęścia czy skuteczności w ostatniej ćwiartce. To nas pokarało i zostajemy z remisem.
– Brak przestrzeni do gry? Osasuna to zespół, który zazwyczaj gra wysokim pressingiem, ale już z Villarrealem zagrała piątką obrońców i dzisiaj to powtórzyła. Czekała na nas razem. Zagrali swój mecz i w obronie zagrali świetnie. W ataku rozgrywanie wiele nas kosztowało. Zrobiliśmy wszystko, by wygrać, ale nie byliśmy skuteczni.
– Sytuacja w tabeli? To był dla nas kluczowy dzień, bo przegrała Barcelona i zremisowała Sevilla. Chcieliśmy powiększyć dystans, ale nie udało się i trzeba skupić się na Elche.
– Wszyscy mają problem ze zdobywaniem punktów? Dokładnie. Widzimy to na wszystkich stadionach, że z każdym rywalem jest ciężko. Jednak chcę tu też podkreślić temat, że sędzia doliczył 4 minuty, gdy widzimy, że w ostatnich meczach La Ligi generalnie dolicza się po 5, 6, 7 czy 8 minut, gdy jeden z zespołów gra na czas i wstrzymuje mecz. Dzisiaj sędzia nie podjął w tej sprawie dobrej decyzji.
– Rozmowa z sędzią po meczu? Nie chcę, żeby to zostało użyte jako wymówka, ale podkreślam: na końcu sam Herrera stracił z 4 minuty. Arrasate w 2 ostatnich minutach zrobił dwie zmiany, przy których ich gracze schodzili spacerkiem. I dolicza za to 4 minuty. To trochę dziwne [śmiech], bo jak mówię, na innych stadionach dolicza się tyle, ile faktycznie się traci. Jednak cóż, przez 94 minuty nie byliśmy zdolni do wygrania. Trzeba dalej pracować i spróbować poprawić to, w czym dzisiaj nie byliśmy lepsi od Osasuny. Skupiamy się na Elche.
– Moje odczucia? Dobrze. Trener wystawił mnie dzisiaj od początku i rozmawialiśmy, że w końcu muszę wejść do gry, by złapać rytm. Czułem się bardzo dobrze, bardzo komfortowo. Muszę pomagać drużynie, jak tylko będę mógł i łapać ciągłość, by czuć się coraz lepiej.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się