Real Madryt po zaciętym boju pokonał Fenerbahçe 70:69. Jednak był to pierwszy mecz, w którym tak wyraźnie drużyna zaczyna odczuwać trudy napiętego terminarza. Sergio Llull musiał odpocząć z powodu problemów z ramieniem, a Hanga dopiero wraca do zdrowia, chociaż jest w stanie grać. Zabrakło też Tavaresa, chociaż w jego przypadku chodziło o narodziny dziecka. Po zakończeniu spotkania negatywne informacje dotyczą Nigela Williamsa-Gossa. Amerykanina czeka kilka tygodni przerwy. Prawdopodobnie będzie w stanie wrócić za około miesiąc.
Chodzi o problem z palcem. Pablo Laso na konferencji prasowej po meczu mówił, że potrzebne są dokładniejsze badania. Zostały one przeprowadzone przez klubowych lekarzy i zdiagnozowano kontuzję ścięgna prostownika trzeciego palca w lewej ręce. Klub tradycyjnie poinformował, że uraz znajduje się pod obserwacją, ale zazwyczaj wyleczenie takiego typu kontuzji wiąże się z miesiącem przerwy.
Zakładając, że Williams-Goss pozostanie poza grą przez miesiąc, może przegapić nawet 11 meczów, z czego aż 7 w Eurolidze. Terminarz jest napięty, więc każdy zawodnik ma dla Pabla Laso znaczenie. Na szczęście coraz bliżej powrotu są Thompkins i Randolph. Tavares również będzie niedługo dostępny, a w sytuacji Llull trzeba czekać na rozwój wydarzeń.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się