Kariery Marco Asensio i Lucasa Vázqueza mogłyby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby swego czasu przeznaczenie pokierowało ich na Ukrainę. Jak przypomina AS, w 2016 roku Dynamo Kijów szykowało się na ambitne okienko transferowego, w trakcie którego upatrzyło sobie właśnie tę dwójkę zawodników Realu Madryt. Ukraińcy złożyli nawet w tej kwestii formalne zapytanie w temacie ewentualnego wypożyczenia.
– Gdy trenowałem Dynamo, zapytaliśmy ich o możliwość wypożyczenia Marco i Lucasa. Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Staraliśmy się sprowadzić również innych zawodników z ligi hiszpańskiej – wspominała w 2018 roku jedna z największych legend ukraińskiego futbolu, Serhij Rebrow.
Zarówno Real Madryt, jak i sami zawodnicy nie byli otwarci na ten ukraiński eksperyment. Przypomnijmy, że w tamtym czasie Lucas i Asensio mieli za sobą powroty z wypożyczeń odpowiednio z Espanyolu i Mallorki, a klub i Zinédine Zidane nie mieli wątpliwości co do tego, że jest dla nich miejsce w pierwszym zespole Los Blancos.
Gorzkie wspomnienia z Szachtarem
Dzisiaj Lucas i Asensio wrócą do Kijowa, w którym w 2018 roku sięgnęli nieba, zdobywając dla Realu Madryt trzynasty Puchar Europy. Jednak poprzedni sezon i fatalny dwumecz z Szachtarem Donieck nieco te wspomnienia przyćmił. Królewscy przegrali oba starcia z Ukraińcami, czym dosyć mocno skomplikowali sobie walkę o awans do 1/8 finału rozgrywek.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się