Rozpoczynająca się w tym sezonie era po parze Sergio Ramos – Raphaël Varane zaczyna wzbudzać w Madrycie coraz większy niepokój. Wobec regularnie powracających kontuzji Daniego Carvajala i przedłużającej się absencji Ferlanda Mendy’ego Carlo Ancelotti jest daleki od możliwości zestawienia stałej i powtarzalnej defensywy, w której rotacje są obecnie na porządku dziennym. Wczoraj w Barcelonie włoski szkoleniowiec ponownie postawił na obronę zestawioną z Lucasa Vázqueza, Édera Militão, Nacho i Davida Alaby – tę samą która zawiodła w drugiej kolejce w meczu z Levante, w którym Królewscy stracili aż trzy bramki.
Jedynym zawodnikiem z defensywy, który powtórzył swoją pozycję z poprzedniego meczu z Sheriffem Tyraspol, był Militão. Poza tym Nacho na zmianę obsadza wszystkie cztery pozycje w obronie, Alaba ku zaskoczeniu wszystkich wrócił nagle na lewą stronę, chociaż sam Ancelotti zapewnia, że widzi go bardziej w roli stopera, natomiast Lucas od samego początku sezonu nie potrafi się na dobre odnaleźć na boisku. Niektóre decyzje i roszady trudno rozgryźć i zrozumieć…
Coraz więcej zawodników pierwszego zespołu Realu Madryt ma problemy związane z tym, za co tak naprawdę powinni być odpowiedzialni na murawie. Ostatnim tego przykładem jest Eduardo Camavinga, który na przestrzeni ostatnich kilku dni rozegrał najpierw 30 minut meczu z Sheriffem na lewej obronie, by wczoraj z Espanyolem pełnić rolę fałszywego lewego skrzydłowego. Młody Francuz po lewej stronie próbował wspierać Alabę i Viníciusa, jednak wobec zupełnie nieudanych prób w ofensywie Ancelotti postawił w drugiej połowie na kolejny eksperyment oddając prawe skrzydło w ręce trio zestawionego przez Edena Hazarda, Fede Valverde i wcześniej wspomnianego Lucasa.
Regularność to coś, na co obecna defensywa Królewskich na pewno nie może liczyć. Wydaje się, że sam Carletto tak naprawdę nie wie, w jaki sposób chciałby, aby jego drużyna grała w obronie – wysoki pressing, próby odbiorów już w środku pola i ofensywne wejścia bocznych obrońców czy powrót na własną połowę, trzymanie pozycji i krótkie odstępy między liniami. Najbliższe tygodnie odpowiedzą na kolejne pytania i wątpliwości, a Ancelottiemu pozostaje mieć nadzieję, że po przerwie na reprezentacje niektóre problemy pozwolą mu rozwiązać możliwe powroty Carvajala i Mendy’ego.
Komentarze (60)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się