Jonathan Woodgate rzuca ręcznik. Po dwóch latach walki z przewlekłymi kontuzjami, środkowy obrońca powiedział "dosyć". Piłkarz nie ma już siły. Próbował, starał się, ale niestety nie udało mu się. Po tysiącach godzin ciężkiej pracy, niezliczonych wizytach u lekarzy i rehabilitantów z całego świata, Woody poddał się i poprosił swojego agenta, by poszukał mu jakiegoś klubu na Wyspach.
Jon ma nadzieję na powrót do ojczyzny, by dalszą walkę z kontuzją mógł prowadzić przy swojej rodzinie i najbliższych osobach. Woody dobrze wkomponował się w Real, lecz liczne kontuzje nieco zakłóciły adaptację, dlatego też na czas rehabilitacji przeniósł się do Anglii. Za każdym razem, gdy przychodziło mu walczyć z nowym urazem, stawał się psychologicznie coraz słabszy, toteż poprosił Królewskich o udzielenie zgody na powrót i rehabilitację w Leeds, blisko swojej rodziny.
Woodgate`a bardzo męczyła obecna sytuacja, więc poprosił swojego agenta o znalezienie nowej drużyny w Premier League. Nie chce już grać w Madrycie, jego głównym zamysłem jest powrót na angielskie boiska w przyszłym sezonie. Niedługo znane będzie nazwisko nowego prezydenta, wtedy też dowiemy się, czy Jonathan zostanie wykupiony, czy też jego kontrakt zostanie rozwiązany za porozumieniem stron. W umowie Woody`ego są jeszcze 3 lata gry w Madrycie, więc działacze Blancos nie będą musieli już więcej wydawać pieniędzy na gracza, który zagrał w 13 spotkaniach w przeciągu 2 lat. Na gracza, który został kupiony z Newcastle United za 20 mln euro...
Bye, bye, Woody... (fot.: newsfromrussia.com)
Woodgate nie chce wracać do Madrytu
Koniec kariery Jonathana w Realu
REKLAMA
Komentarze (134)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się