Bardzo długo oglądaliśmy dziś Real Madryt, który zdarza nam się oglądać ostatnio dość często: nie do końca poskładany, bez wyraźnej dominacji czy filozofii. Jednak przede wszystkim widzieliśmy Real Madryt walczący, ze swoimi wadami, których dziś nie brakowało. Ale było też mnóstwo zalet.
Niewątpliwie w historii każdego z nas znajdziemy jakiś mecz, po którym zwyczajnie chcieliśmy zarzucać zawodnikom brak chęci. Nie chciało im się – czytaliśmy i pisaliśmy w komentarzach. Dziś tak nie przeczytamy. Walka do końca w połączeniu z błyskiem dwóch najlepszych piłkarzy La Ligi dała dziś trzy punkty.
Wad było rzecz jasna mnóstwo. W pierwszej połowie hit zawodził, a obie drużyny grały tak, jakby bały się na poważnie zaatakować. Potrzebny był Courtois, gospodarzom przydał się też Mamardaszwili. Fajerwerków jednak nie było. Były za to aż trzy kontuzje, w tym ta Daniego Carvajala, która mogła w ogromnym stopniu wpłynąć na mecz. Choć właściwie trzeba powiedzieć wprost: nie kontuzja Carvajala, a wpuszczenie Lucasa Vázqueza wpłynęło na mecz. To jego niezrozumiałe zachowanie przyniosło akcję bramkową dla Valencii.
A po niej Real był nie do poznania. Carlo Ancelotti zareagował natychmiast i zdjął słabego Casemiro i co najwyżej przeciętnego Modricia. Wpuścił Camavingę i Rodrygo, czyli bohaterów z Mediolanu. Real naciskał, naciskał, naciskał i wreszcie wcisnął. Towarzyszyło Królewskim sporo szczęścia – bo gol Viníciusa padł po rykoszecie, a Benzema trafił piłkę barkiem – ale na to szczęście dziś sobie zasłużyli.
Valencia CF – Real Madryt 1:2 (0:0)
1:0 Hugo Duro 66'
1:1 Vinícius 86' (asysta: Benzema)
1:2 Benzema 88' (asysta: Vinícius)
Valencia: Mamardaszwili; Thierry Correia (23' Toni Lato), Gabriel Paulista, Alderete, Foulquier; Wass, Guillamón, Soler (15' Yunus Musah); Guedes (79' Hélder Costa), Maxi Gómez (80' Račić), Hugo Duro (79' Marcos André).
Real Madryt: Courtois; Carvajal (26' Lucas), Militão, Alaba, Nacho; Valverde (78' Isco), Casemiro (67' Rodrygo), Modrić (67' Camavinga); Hazard (78' Jović), Benzema, Vinícius.
Komentarze (795)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się