Real Madryt z całą pewnością nie musi się bać o swoją przyszłość w kontekście obsadzenia lewej strony obrony. Jeszcze podczas pretemporady jasne było, że zawodnikiem pierwszego składu na tej pozycji będzie Ferland Mendy, który poprzedni sezon może zdecydowanie zaliczyć do udanych, a jego zmiennikiem zostanie Marcelo. Dodatkowo Carlo Ancelotii może liczyć na Davida Alabę, który dzięki swojej uniwersalności i doświadczeniu może występować na kilku pozycjach, pomimo że u Carletto pełni głownie rolę stopera. Królewscy nie narzekają na brak lewych obrońców w kadrze, a do tej licznej grupy dołączył również Miguel Gutiérrez. 20-latek zaliczył bardzo obiecującą końcówkę poprzedniego sezonu, jednak wiadomo było, że w aktualnych rozgrywkach nie będzie miał łatwej drogi do pierwszego składu.
Hiszpan zdawał sobie sprawę, że o minuty będzie ciężko, jednak wszystko zmieniły kontuzje dwóch podstawowych zawodników na jego pozycji. Mendy oraz Marcelo nie są zdolni do gry przez problemy ze zdrowiem, a to otwiera drzwi przed Miguelem, który ma szansę stać się bardzo ważnym zawodnikiem dla Ancelottiego już w początkowej fazie sezonu. Po meczu z Interem Carletto zapewniał, że wolał w tym spotkaniu postawić na bardziej doświadczonego Nacho, a dodatkowo Miguel potrzebował trochę odpoczynku po ostatnich, wymagających dla niego tygodniach. Wciąż nie wiadomo, co tak naprawdę dolega Mendy’emu, dlatego wydaje się, że jedynie Marcelo jest w tym momencie graczem, który mógłby zagrozić młodemu Hiszpanowi.
Na San Siro na lewej stronie zagrał Nacho, jednak był to jednorazowy pomysł trenera, dla którego 31-latek jest przede wszystkim stoperem. W podobnej sytuacji znajduje się David Alaba. Ancelotti widzi Austriaka na środku obrony i nie zamierza zmieniać mu pozycji, chyba że będzie to absolutna konieczność.
Miguel ma w tym momencie na swoim koncie 171 rozegranych minut w pierwszym zespole, do których można doliczyć 90 minut w Castilli prowadzonej przez Raúla. W zeszłym sezonie 20-latek spędził na murawie 314 minut pod wodzą Zinédine’a Zidane’a, głównie w końcowej części rozgrywek. Hiszpan zamierza być istotnym elementem w układance Carletto, co udowadnia swoją grą na boisku. Wychowanek zaliczył bardzo dobre spotkanie przeciwko Celcie na Santiago Bernabéu, w którym to asystował przy trafieniu Karima Benzemy.
Miguel znajduje się w tym momencie wyżej w hierarchii niż kapitan zespołu, Marcelo, który wciąż nie może wrócić do optymalnej formy. Latem 20-latek miał wiele wątpliwości w kwestii liczby minut w pierwszym zespole, jednak wszyscy w klubie doskonale zdawali sobie sprawę, że wychowanek jest nietykalny. Żadna sprzedaż ani wypożyczenie nie wchodziło w grę, ponieważ działacze wiedzieli, jak ważnym graczem może być hiszpański zawodnik.
Przewidywania sprawdziły się, a Miguel z każdym kolejnym dniem pokazuje, że może być istotnym graczem Realu Madryt w ciągu kilku następnych lat. Obrońca należy do grona wychowanków, z którymi klub wiąże ogromne nadzieje. Do tego grona zaliczają się również Antonio Blanco, Sergio Arribas oraz Marvin Park, którzy mają odgrywać coraz większą rolę w stolicy Hiszpanii.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się