– Vini ma niesamowitą jakość. Na tym etapie sezonu spisuje się bardzo dobrze. Musi po prostu dalej iść tą drogą. On wierzy w siebie, jest spokojny i ma chłodną głowę pod bramką – powiedział po spotkaniu z Celtą Carlo Ancelotti. Trudno się z tym nie zgodzić. Młody Brazylijczyk przeżywa świetny moment, pod wieloma względami podobny do tego tuż po przybyciu do Madrytu. Vini na przełomie jesieni i zimy 2019 roku zdecydowanie wyróżniał się na tle reszty zespołu aż do momentu odniesienia poważnej kontuzji.
Dwa lata temu atakujący był jednym z tych zawodników, którzy budzili największe nadzieje po odejściu Cristiano Ronaldo. W 2021 roku Vinícius jest zaś wielką bronią Ancelottiego. 21-latek zalicza piorunujące wejście w sezon. W czterech meczach strzelił cztery bramki oraz wywalczył rzut karny. Do tego miał też czynny udział przy trafieniu Carvajala z Betisem. Warto zauważyć, że Vini już teraz pobił swój indywidualny rekord goli w lidze w pojedynczym sezonie. Rok temu zakończył rozgrywki z trzema trafieniami, dwa lata temu – z jednym. Wszystko w zaledwie 186 minut, czyli w zasadzie dwa pełne spotkania z doliczonym czasem.
Najbardziej uwagę zwraca jednak fakt, że Vinícius do strzelenia czterech goli potrzebował jedynie siedmiu celnych strzałów (efektywność na poziomie 57%). Łącznie uderzał na bramkę 10 razy. Z Deportivo i Levante Vini uderzał celnie po dwa razy. W pierwszej z potyczek pokonał bramkarza raz, w Walencji zaś podniósł swoją efektywność do stu procent. Z Celtą jego trzecie uderzenie wysunęło zespół na prowadzenie. Tylko raz jego strzały nie przyniosły efektu bramkowego – w konfrontacji z Betisem, gdy żadna z jego dwóch prób nie przyniosła zamierzonego efektu.
Komentarze (60)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.