Już jutro do Polski przylecą największe gwiazdy starego dream teamu Realu Madryt. Dlatego warto w paru rozdziałach streścić przebieg karier takich zawodników, jak Emilio Butragueńo, Fernando Hierro, Carlos Santillana, czy Bodo Illgner. Zaczynamy od naszego wiceprezydenta...
Nazwisko Butragueńo każdemu kibicowi Królewskiej drużyny z Madrytu musiało się obić o uszy. Był jednym z największych zawodników w historii madryckiego Realu, a w ostatnich czasach, chyba tylko Raul może mu dorównać sławą i umiejętnościami. A życie El Buitre, czyli po polsku Sępa - było od pierwszych dni życia związane z Realem.
Na świat przyszedł oczywiście w Madrycie 22 lipca 1963 roku, jako drugie dziecko państwa Emilio Butragueńo Benavente i Pilar Santos Alvarez. A już następnego dnia pan Emilio Butragueńo senior zarejestrował Emilio Butragueńo juniora jako socio Realu Madryt. Pierwsze lata spędził pod numerem 7 ulicy Antillon . Tam właśnie razem z ojcem stawiał pierwsze piłkarskie kroczki. Rodzice po przeprowadzce w inną część Madrytu prowadzili sklep perfumeryjny. I wreszcie w 1980 roku zgłosił się do szkółki Realu. Po testach 15 sierpnia został przyjęty ze szczególną pochwałą jednej z legend Królewskich - Luisa Molownego. Następny ważny krok zostaje postawiony 24 kwietnia 1982 - Emilio debiutuje w Castilli Madryt, filii Realu. Mecz ten kończy się zwycięstwem 2:1 nad Oviedo. Mimo osiągnięcia dorosłego wieku warunki fizyczne ciągle nie są najlepszą jego stroną - mierzy 170 centymetrów przy 68 kilogramach, aczkolwiek ta filigranowa sylwetka pozwala mu być świetnym dryblerem.
Wreszcie 4 lutego 1984 roku w meczu w Cadiz zalicza debiut w pierwszym składzie . Zmienia w połowie samego Santillane i... strzela dwa gole! A tym który pozwala mu zadebiutować jest sam wielki Di Stefano. Na boisko wybiega z numerem 14, z którym grał również jego idol, czyli gwiazda... FC Barcelony Johan Cruyff. Dopiero później gra z numerem 7. Gwiazda Buitre rozbłyska na dobre w grudniu, kiedy to Real staje do rewanżu z Anderlechtem Bruksela, który wygrał w Belgii 3:0, w Pucharze UEFA.
Strzela trzy bramki, a Real Madryt gromi Belgów 6:1! I tak w 1985 po finale z Videotonem Szekensfehervar Puchar UEFA po raz pierwszy trafia do Madrytu. W następnym roku Królewscy z "La Quinta del Buitre" powtarzają sukces. "La Quinta del Buitre", czyli piątka Sępa to oprócz Butragueńo Michel, Manuel Sanchis, Martin Vasquez i Miguel Pardeza. Do Realu trafia również Meksykanin Hugo Sanchez i powstaje jeden z najskuteczniejszych ataków na świecie. Strzelanie bramek Buitre zostawia raczej Sanchezowi, dzięki czemu ten cztery razy zostaje królem strzelców Primera Division. Ale i sam Sęp zdobywa ten tytuł w 1991 roku. Nastają piękne dni dla drużyny z Estadio Santiago Bernabeu, która pięć razy z rzędu zdobywa Mistrzostwo Hiszpanii! A dokładnie w roku 1986, 1987, 1988, 1989, 1990. Również na uwieńczenie kariery w 1995 roku Real z Butragueńo wygrywa La Liga. Do tego w 1989 i 1993 triumfuje w Pucharze Hiszpanii. Po 11 latach wspaniałej gry, 15 czerwca 1995 następuje pożegnalny mecz z Romą, zakończony wynikiem 4:0. A koszulka z numerem 7 zostaje przekazana 18 letniemu Raulowi... W lidze, w białych barwach wystapił 341 razy, a także warte odnotowania jest 29 występów w Pucharze Mistrzów i 42 w Pucharze UEFA. Strzelił dla dla Realu 217 goli.
Po zawieszeniu butów na kołku przebywał w Stanach Zjednoczonych, gdzie studiował marketing, a także uczył się języka angielskiego. W styczniu 2001 roku wrócił do Madrytu, niedługo potem został wiceprezydentem Realu Madryt.
Legendy Realu Madryt w Polsce - cz. 1
Emilio Butragueńo - 100% madridista
REKLAMA
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się