REKLAMA
REKLAMA

Baptista & Ramos: Musimy być drudzy!

Piłkarze Realu zdają sobie sprawę z wagi dzisiejszego spotkania
REKLAMA
REKLAMA

Júlio Baptista i Sergio Ramos powracają dziś na stare śmieci. Ci, którzy byli liderami drużyny, dziś powracają na Sánchez Pizjuán w koszulce Realu Madryt. Dwa gole El Tanque w ostatnim meczu na Bernabéu, które dały bezcenny remis Realowi, pokazały, dlaczego uznawany był za niekwestiowanego przywódcę.

Dziś, tak jak przed rokiem, 14 maja 2005 roku, spotkanie jest ważne z wielu względów: dla Królewskich jest to walka o wicemistrzostwo, podczas gdy Sevilla walczy z Osasuną o 4. miejsce, dające możliwość udziału w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów.

Baptista i Ramos zdają sobie sprawę, że wobec swojej ex-drużyny nie mogą mieć żadnych skrupułów. Byli Sevillano mają bardzo dobre wspomnienia z pierwszego meczu z Sevillą, kiedy to Real na Bernabéu wygrał 4:2. Dziś gracz wiedzą, że zwycięstwo jest potrzebne, jak nigdy. "Musimy być drudzy", powtarzali piłkarze przez cały tydzień. Baptista posunął się jeszcze dalej, stwierdzając: "To będzie walka na śmierć i życie, bo obie drużyny stawiają przed sobą jasne cele. Oczywiście dla mnie będzie to bardzo wyjątkowy powrót na Sánchez Pizjuán".

Jednakże Brazylijczyk i rodowity Andaluzyjczyk bardzo cieszyli się (Sergio Ramos popłakał się ze szczęścia) ze zdobycia przez Sevillę Pucharu UEFA. Sergio osobiście poleciał do Sewilli, by obejrzeć rewanżowy mecz półfinałowy z Schalke 04. Teraz jednak Baptista i Ramos zapewniają jednomyślnie: "Madryt aż do śmierci. Wiele ryzykujemy".

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA