We wtorek mecz z Sevillą...
To będzie bardzo trudne spotkanie, nie tylko ze względu na atmosferę. Sevilla jest we wspaniałej formie, dzięki pracy piłkarzy i sztabu technicznego. Musimy bardzo dobrze się przygotować, zagrać tak jak z Osasuną, wszystko co nam nie wyjdzie oprócz nastawienia psychicznego będzie oznaczać, że źle przepracowaliśmy ten okres. Musimy rozegrać doskonałe spotkanie, które da nam drugie miejsce w tabeli. To ambitny cel.
Jak się mają rekonwalescenci?
Dobrze, wszyscy trenowali normalnie.
Jak Pan widzi zespół, czy ostatnie zwycięstwa podniosły morale drużyny?
Drużyna gra na bardzo dobrym poziomie, to prawda, że w ostatnim tygodniu mieliśmy kłopoty z przygotowaniem się do meczów z powodu urazów i przemęczenia, ale zespół jest na niezwykle wysokim poziomie w aspekcie mentalnym. Teraz musimy dobrze się przygotować, ponieważ te 90 minut będą dla nas maksymalnie ważne. Gra poniżej 120% będzie dla nas niedopuszczalna.
Jak Pan podsumuje swoją pracę w pierwszej drużynie?
To nie jest moment, żeby o tym rozmawiać, złapaliśmy wiatr w skrzydła, to nie jest czas na rozmawę o przeszłości czy przyszłości. Wszyscy w Realu Madryt są profesjonalistami i żyjemy teraźniejszością. Wtorkowe spotkanie będzie dla nas bardzo ważne. Chcę spróbować zakończyć moją pracę w jak najlepszy sposób.
Wczoraj Raúl powiedział, że to będą jego najlepsze Mistrzostwa Świata.
Wszyscy pracują fenomenalnie. To prawda, że Raúl jest w dobrej formie, jak cała drużyna, demonstruje duży postęp. Mam nadzieję, że we wtorek zagra na najwyższym poziomie, pomoże nam wygrać i zdobyć wicemistrzostwo.
Czy trudno jest utrzymać koncentrację mając świadomość, że wszystko jest już zdeterminowane?
Jeżeli mowa jest o mnie to nie, wszystko jest na odwrót. Teraz mam jasny obowiązek i od pierwszych chwil powtarzałem, że moje zaangażowanie będzie pełne. To bardzo ważna chwila dla klubu i musimy dać z siebie 120%.
Zdecydował Pan już o swojej przyszłości?
Jestem skoncentrowany na wtorkowym meczu. Od tego dnia będę mógł myśleć o innych rzeczach. Najważniejsza nie jest moja przyszłość, lecz teraźniejszość Realu Madryt. Nie zawarłem z nikim żadnego porozumienia, kiedy to zrobię na pewno to ogłoszę.
Wczoraj Zidane powiedział, że motto Zidanes y Pavones podzieliło drużynę.
Nie mogę tego oceniać, skupiam się na teraźniejszości. Powtórzę, że w tej chwili najważniejsze jest, żebyśmy dobrze zagrali we wtorek, o prestiż zespołu. Musimy być skoncentrowani i takie oceny nie są na miejscu.
Czy zaskoczyła Pana dobra passa Sevilli?
Nie, znam doskonale ich trenera, to wspaniały fachowiec, który ma jasne cele i bardzo dobrą kadrę, bez wątpienia jedną z najlepszych w tych rozgrywkach.
Wywiad z Lopezem Caro
Szkoleniowiec Królewskich jeszcze nie myśli o swojej przyszłości, koncentruje się na najbliższym meczu
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się