Christian Chivu, środkowy obrońca AS Roma, znajduje się na liście potencjalnych wzmocnień Realu Madryt. Jak podaje dziennik „Marca" Rumun mógł nawet zostać pierwszym transferem tego lata. Mógł, bo przez instytucjonalny kryzys, który zżera obecnie klub, raczej na pewno nie będzie.
Sezon w Italii kończy się w niedzielę i rumuński piłkarz chce, żeby wszelkie decyzje dotyczące jego przyszłości zapadły zanim wyjedzie na wakacje. I tu leży problem, gdyż Real Madryt nie podejmie żadnych kroków przed początkiem lipca, kiedy mają odbyć się wybory prezydenckie. W tym czasie Manchester United czy Barcelona mogą pokrzyżować Królewskim plany. Rumun wprawdzie deklaruje chęć gry w Madrycie, lecz jeżeli pojawi się inna interesująca oferta to może zmienić zdanie.
Sztab techniczny Realu Madryt uważa Chivu za doskonałe wzmocnienie środka obrony. Cena miała oscylować w granicach 18 milionów euro, jednak w tej sytuacji wszystko może się zmienić w najbliższych miesiącach. Czyżby Rumun miałby być kolejnym straconym piłkarzem przez opieszałość działaczy klubu?
Fot. sport.es
Chivu nie dla Madrytu
Z powodu perturbacji w zarządzie najprawdopodobniej nie uda się sprowadzić rumuńskiego obrońcy
REKLAMA
Komentarze (98)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się