REKLAMA
REKLAMA

Gdzie to dawne Bernabéu?

Piąty najgorszy wynik w meczach domowych w historii klubu
REKLAMA
REKLAMA

Santiago Bernabéu nie jest już tym, czym było kiedyś. Stadion, który przez lata był istną twierdzą, bastionem nie do zdobycia, w przekroju ostatnich sezonów znacznie stracił na sile oddziaływania. Trzy najgorsze sezonowe osiągnięcia w meczach Realu na własnym terenie miały miejsce właśnie w ostatnich 10 latach.

By nie sięgać zbyt daleko, po remisie w ostatnią niedzielę z zespołem Villarreal, Królewscy zamknęli sezon tracąc aż 20 z możliwych do zdobycia u siebie punktów, co daje wynik rzędu 64,91%. To w dużej mierze zaważyło na niemożności choćby podjęcia walki o tytuł mistrzowski z Barceloną. Pod tym względem, jest to piąty najgorszy sezon w historii.

Trafnie podsumował to w jednej z ostatnich wypowiedzi Michel Salgado, wskazując element ten jako kluczowy aspekt słabego sezonu:

- Przegraliśmy ligę u siebie, to jasne. Pozwoliliśmy przeciwnikom odjeżdżać z Bernabeu ze zbyt wielką ilością punktów, a jeśli chcesz być mistrzem czegokolwiek, trzeba koniecznie wygrywać u siebie, co nam nie zawsze się udawało.

Najgorszym z kolei wynikiem w całej historii był ten z sezonu 99-00, kiedy to Real sięgał po ósmy Puchar Europy. Klub, mając na ławce trenerskiej Vicente Del Bosque (który starał się ratować sytuację w tabeli po nieudolnych "rządach" Walijczyka Johna Toshacka) oraz Lorenzo Sanza za prezydenta, zdobył wtedy u siebie ledwie ponad połowę punktów (31 na 57 możliwych). Zwycięstwo w finale LM z Valencią pozostawiło jednak ligowe wyczyny w cieniu. W obecnym sezonie takiego wytłumaczenia już nie ma.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (31)

REKLAMA