Luis de la Fuente nie chce ryzykować zdrowiem piłkarza, który po bardzo poważnie wyglądającym starciu doznał urazu kostki i nie grał w dwóch kolejnych spotkaniach na Igrzyskach Olimpijskich. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii nie wykluczył jednak występu Daniego w półfinale, jeśli jego zespół pokona najbliższego rywala.
Ceballos wybiegł dziś na murawę i zgodnie z planem trenował z resztą kolegów. Podawał, biegał, próbował. Czuł ból, ale po takiej kontuzji to zupełnie normalne. Po kilku minutach selekcjoner i zawodnik udali się do szatni, gdzie De la Fuente wyjaśnił, że woli zachować ostrożność. Dani chciał grać, ale trener zaufał swojemu instynktowi. Ostatecznie Ceballosa nie będzie jutro nawet na ławce rezerwowych.
Po spotkaniu z Ceballosem selekcjoner rozmawiał z hiszpańskimi mediami. „Sytuacja Daniego jest niesamowita. Z godziny na godzinę jest coraz lepiej. Ma się bardzo dobrze, ale jutro go z nami nie będzie. To bardzo trudne, ale to, co może się wydarzyć w tak krótkim czasie, jest nie do przewidzenia. Jego poprawa, praca z doktorem i fizjoterapeutą to coś niesamowitego”, powiedział De la Fuente, który dodał, że do jego dyspozycji ponownie będzie Óscar Mingueza.
„Piłkarze nie mogą się doczekać. Wszyscy poza Danim są fenomenalni pod względem fizycznym, ale wierzymy, że i on będzie mógł nam pomóc, jeśli awansujemy. Tak jak w piosence, w ich oczach widać, że są bardzo podekscytowani. Widzisz, jak palą się do gry. To ja będę miał jutro problem, wybierając skład”, zakończył selekcjoner.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się