REKLAMA
REKLAMA

Igrzyska niewiele zmienią

Dwa gole i dwa zwycięstwa. Tak wygląda w dużym skrócie udział Takefusy Kubo w Igrzyskach Olimpijskich. Pomocnik jest kluczowym ogniwem Japończyków, którzy prowadzą w grupie z Meksykiem, Francją i RPA.
REKLAMA
REKLAMA
Igrzyska niewiele zmienią
Fot. Getty Images

Z Afrykańczykami 20-latek strzelił zwycięskiego gola. Po świetnej indywidualnej akcji uderzył przy dalszym słupku. W spotkaniu z Meksykiem pomocnik otworzył wynik spotkania i wraz z Doanem (PSV) był najlepszy na boisku. Gra Kubo może jednak robić wrażenie nie tylko ze względu na bramki. Wszystkie piłki w środku pola przechodzą przez niego. Takefusa napędza zdecydowaną większość groźnych akcji bramkowych. 

REKLAMA
REKLAMA

Nawet tak dobra postawa na turnieju olimpijskim raczej na niewiele się zda w kontekście pozostania w Realu Madryt. Od momentu transferu do stolicy Hiszpanii Kubo nie rozegrał w oficjalnym meczu w białej koszulce ani minuty. Przed kolejnym sezonem problemem zaś są nie tylko rzadkie występy w poprzednich rozgrywkach dla Villarrealu i Getafe, lecz także kwestia paszportu. Limit miejsc w kadrze dla piłkarzy spoza Unii już teraz jest przekroczony, Takefusa powiększyłby nadwyżkę do dwóch graczy. W tej sytuacji więcej niż oczywiste wydaje się kolejne wypożyczenie. 

W ostatnim czasie najwięcej mówiło się o Realu Sociedad,. Byłoby to czwarte wypożyczenie Japończyka. Dwa lata temu zaliczył on świetny sezon w barwach Mallorki, potem jednak w Villarrealu i Getafe było znacznie gorzej. Piłkarz wciąż jednak marzy o tym, by w przyszłości odnosić sukcesy w Realu Madryt. Jego kontrakt obowiązuje do 2024 roku. Kubo wierzy, że już za rok pozostanie w kadrze pierwszego zespołu i będzie miał okazję pokazać swój potencjał. Coraz częściej jednak mówi się o tym, że w razie otrzymania dobrej oferty klub może rozważyć sprzedaż zawodnika.  

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA