Mario Gila, Iván Morante i Carlos Dotor zagrali we wczorajszym przegranym meczu towarzyskim z Rangersami. Cała trójka wychowanków pojawiła się na boisku w drugiej części spotkania i zaliczyła nieoficjalne debiuty w pierwszym zespole. Wspomnienia po sparingu z Glasgow będą miały jednak słodko-gorzki smak, ponieważ Królewscy przegrali na Ibrox 1:2. Występ w tej potyczce był jednak nagrodą dla canteranos, którzy od 5 lipca trenują razem z pierwszą drużyną.
Pierwszy na murawie pojawił się Gila, który w 64. minucie zmienił kontuzjowanego Víctora Chusta. 20-letni środkowy obrońca może być już znany kibicom, ponieważ hiszpańskie media w ostatnich tygodniach wymieniały go jako jednego z tych graczy, którzy mogą pełnić rolę czwartego stopera w zespole. Hiszpan trafił w 2018 do szkółki Królewskich z Espanyolu, a rok później występował już w Castilli.
Drugi na boisku zameldował się Morante, który w 78. minucie zastąpił Martina Ødegaarda. 20-letni środkowy pomocnik dołączył do cantery Realu Madryt w styczniu 2020 roku. Królewscy zapłacili za niego 100 tysięcy euro Villarrealowi. Hiszpan w ubiegłym sezonie zasilił już szeregi Castilli, w której rozegrał 15 spotkań.
Nieoficjalnego debiutu doczekał się też Carlos Dotor, który w 85. minucie zmienił innego wychowanka – Antonio Blanco. 20-letni pomocnik ma jednak najdłuższy staż w szkółce z całej wspomnianej trójki, bowiem do La Fábriki dołączył przed sześcioma laty i swoją karierę w Madrycie rozpoczynał od zespołu Cadete B. Dotor również przed rokiem przeskoczył kolejny szczebel i zaczął występować w Castilli, gdzie rozegrał 24 spotkania.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się