AC Milan i Real Madryt ustalają już ostatnie szczegóły w sprawie powrotu Brahima Díaz na San Siro. Hiszpańscy dziennikarze przewidują, że do osiągnięcia pełnego porozumienia może dojść jeszcze w ciągu najbliższych godzin. Sam piłkarz zdaje sobie sprawę, że trudno byłoby mu o regularne występy w barwach Los Blancos i dlatego od ubiegłego czwartku razem z ojcem prowadzi już rozmowy z klubem, w którym występował przez ostatni sezon. Mediolańczycy przeleją na konto madrytczyków ponad 3 miliony euro i będą opłacać jego pensję.
Królewskim też zależy przede wszystkim na tym, aby zawodnik jak najczęściej pojawiał się na boisku. 21-latek nie zostanie sprzedany do Milanu, ale ma udać się tam na ponowne wypożyczenie, które tym razem będzie jednak dłuższe i potrwa dwa sezony. Brahim i Real wykluczyli możliwość tego, by w kontrakcie została zapisana klauzula pozwalająca wykupić go za rok lub dwa lata, więc prędzej czy później zawodnik wróci do Madrytu, donoszą MARCA, AS i Goal.
Włosi nalegali na to, by taka klauzula znalazła się jednak w umowie, ale Królewscy i piłkarz pozostali nieugięci. Brahim będzie więc mógł spędzić kolejny sezon na wypożyczeniu w stolicy Lombardii, w której w poprzednim sezonie wykręcił imponujące liczby: 39 spotkań, w których strzelił siedem goli i zanotował cztery asysty. Jego pragnieniem jest, aby nadal odgrywać ważną rolę, co jest bardziej wykonalne we Włoszech niż w Hiszpanii.
Brahim dołączył do Realu z Manchesteru City w zimowym okienku transferowym sezonu 2018/19. W tym pierwszym półroczu wystąpił w 11 meczach, ale jego liczby spadły w sezonie 2019/20, kiedy rozegrał 10 spotkań. Z tego powodu postanowił poszukać nowego miejsca i znalazł je w Mediolanie, gdzie w poprzednim sezonie był jednym z piłkarzy, którzy przyczynili się do dobrych wyników drużyny. Włoski klub chciał zatrzymać go w zespole i wszystko wskazuje na to, że ta misja zakończy się powodzeniem.
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się