– Przeżyłem cudowny etap w Realu Madryt. To było wiele lat i zostaję przy tym, co przeżyłem tam pięknego. Smutno jest opuszczać dom, który tyle ci dał, ale teraz przychodzę do nowego wspaniałego domu. Wybrałem PSG przez drużynę z projektem, który już jest rzeczywistością. Integruję się i nie boję się tego, bo uwielbiam wyzwania. Utrzymuję tę nadzieję na dalsze wygrywanie. Mam wielką chęć na dalsze pisanie historii i przychodzę do idealnej drużyny. Chciałem tu być. Oby poszło mi tu tak dobrze jak w Realu, z którego zachowuję nieporównywalne do niczego innego i wyjątkowe wspomnienia.
– Potencjalne starcie z Realem? To przypuszczenia i wybieganie w przyszłość, które byłoby trochę za odważne. Ja myślę tylko o grze na maksymalnym poziomie i wnoszenie swojego doświadczenia. Jestem tu, by zacząć od zera w nowym zespole i dać tyle, ile będę mógł. Nie wchodzę jako żaden mistrz. Nie myślę też teraz o starciu z Realem. Mamy nadzieję na dobry sezon i zobaczymy, co się wydarzy. Real zawsze będzie w moim sercu.
– Czy Real zrobił wszystko, żebym został? To pytania, na które trudno odpowiedzieć, ale pozostawiłem wszystko jasne na ostatniej konferencji prasowej. Patrzenie za siebie zawsze jest błędem. Ja poszukuję przygód i moim priorytetem był projekt sportowy. Ważne było też to, jak potraktowali mnie prezes, Leonardo czy Pochettino. Ich sympatia była ważna w podjęciu decyzji. Zawsze dobrze jest wyjść ze strefy komfortu. Ja jestem bardzo zadowolony z decyzji, jaką podjąłem.
– Co mogę zrobić, by Mbappé został w Paryżu? Nie wiem. Kiedy ktoś podejmuje decyzję o odejściu lub pozostaniu, to jest bardzo osobista sprawa. Nigdy nie odważę się komentować, co ktoś powinien zrobić. Na podstawie doświadczenia mógłby dać mu prywatnie jakąś radę. Chciałbym, żeby został w PSG, bo lubię grać z najlepszymi. Nie wiem, co Kylian ma w głowie. Ja chcę, żeby został tutaj, bo jest bardzo młody i robi różnicę. Tutaj mamy świetną ekipę. Mój duch zwycięzcy jest czymś, co mogę przekazać drużynie, a jeśli zarażę nim jakiegoś kolegę, tym lepiej.
– Ocena sezonu 2020/21? Wyróżniłbym dobre i złe rzeczy. Zawsze do wszystkiego podchodziłem jak do nauki. Wszystko służy temu, by coś zmienić lub poprawić. Wiesz też, kto jest z tobą w dobrych i złych chwilach. Wszystko przemija i wszystko przychodzi, a na końcu zawsze wychodzi słońce. A cóż lepszego niż po wszystkim dołączyć do wielkiej drużyny.
– Taśmy Florentino? Dzisiaj to coś, przy czym pozostaję na boku. Unikam mediów z Hiszpanii i świata. Staram się niczego nie komentować. Nie będę wchodzić w sprawy Realu i Florentino, by nie tworzyć kontrowersji. Niestety na to nie odpowiem, przykro mi. Szanuję bardzo Real Madryt i jego kibiców.
– Doradziłbym Mbappé, by kiedyś zagrał w Realu? Oczywiście. Real Madryt to jeden z najlepszych klubów na świecie. Na poziomie historycznym najlepszy. Dla mnie wielcy zawodnicy muszą kiedyś się tam znaleźć. Teraz jednak chcę Kyliana w swoim zespole. Chcę wygrywać i dlatego chcę najlepszych u swojego boku.
– Czy świętowałbym gola przeciwko Realowi? Nigdy, nie zrobiłbym tego. Przede wszystkim Real jest w moim sercu, to moja rodzina. Wszyscy stamtąd zasługują na szacunek. Nie świętowałbym nawet wygranej, także ze względu na kibiców.
– Czy w Hiszpanii źle traktuje się wielkich graczy? Wszyscy się rozwijamy, ale lata mijają i to się nie zmienia. Mamy problem jako kraj, bo ta filozofia się nie zmienia. Patrzę na Premier League czy Włochów, dla których Bonucci i Chiellini to bohaterowie. Musimy postarać się, by ludzie podziwiali tych, którzy triumfują w Hiszpanii. Podziwu, jaki czujemy dla ludzi z zewnątrz, brakuje wobec naszych ludzi i my za tym tęsknimy. To smutne, ale taka jest rzeczywistość. Nie cierpiałem przez to tylko ja, ale wielu innych zawodników. Jeśli mamy tu cracków, nie doceniamy ich. Musimy bardziej podziwiać ludzi, a mniej im zazdrościć.
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się