21-letni Hiszpan nigeryjsko-koreańskiego pochodzenia pojawił się na murawie już w pierwszej kolejce ligowych rozgrywek. Zidane potrzebował jego szybkości i nieszablonowości. Gdy tylko Marvin był zdrowy, stawał na wysokości zadania. Klub był w pełni zadowolony z jego poczynań. Młody piłkarz udowodnił też, że ma odpowiedni charakter, by w przyszłości stać się pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny. Na razie plan wobec wychowanków, których mieliśmy okazję obserwować w akcji w zeszłym sezonie, zakłada, że pozostaną oni w Castilli, by pomóc w awansie do Segundy. Mają być jednak gotowi na to, że w każdym momencie mogą wskoczyć do zespołu Ancelottiego. Jeśli do klubu nie spłyną oferty z kategorii tych nie do odrzucenia, klub absolutnie nie ma zamiaru wypuszczać z Madrytu zarówno Marvina, jak i Blanco, Miguela czy Arribasa.
Marvin u Zidane'a zmuszony był nieco się przebranżowić. Długimi momentami zdecydowanie bliżej było mu do roli wahadłowego czy nawet bocznego obrońcy niż typowego skrzydłowego. Dzisiejsza piłka w znacznej mierze opiera się na szybkości i sile, co pokazały również zakończone dopiero co mistrzostwa Europy. Obie te cechy łączy w sobie Park. Zdaniem dyrekcji u Balearczyka cechy te są ponadprzeciętnie rozwinięte. Osiągi Marvina są z każdym dniem coraz lepsze. Dlatego też Królewscy będą robić, co w ich mocy, by na tym skorzystać i wznieść Marvina na odpowiedni poziom intensywności. Zdaniem wielu jego idealną pozycją byłoby wahadło lub bok obrony. Tam mógłby nieść o wiele większe zagrożenie niż jako nominalny skrzydłowy.
Wypracowanie konkretnych odruchów i wzmocnienie odpowiednich partii ciała pod przekwalifikowanie pozycji jest jednym z elementów pracy w ostatnich dniach. W minionym sezonie Marvin miewał problemy zdrowotne, choć nie wszystkie urazy dotyczyły mięśni. Niemniej jednak, sztab szkoleniowy szuka już odpowiednich rozwiązań, by zapobiec tego typu sytuacjom. Miały one wynikać z nadmiernego wysiłku i intensywności.
Marvin jest niewątpliwie jednym z tych wychowanków, którzy będą bacznie obserwowani w następnym sezonie. W pierwszej drużynie zaliczył cztery mecze oraz był decydującym graczem w nieudanej koniec końców walce o awans do Segundy.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się