REKLAMA
REKLAMA

Rywalizacja w bramce już trwa

Toni Fuidias i Luis López rywalizują o to, kto będzie bramkarzem numer trzy w najbliższym sezonie.
REKLAMA
REKLAMA
Rywalizacja w bramce już trwa
Fot. Getty Images

Odejście Diego Altube sprawiło, że w kadrze Realu Madryt pojawił się wakat. Niepodważalnym numerem jeden między słupkami pozostaje rzecz jasna Thibaut Courtois, a rolę drugiego bramkarza zachowa Andrij Łunin. W kadrze pierwszego zespołu zazwyczaj jest jednak trzech bramkarzy i to właśnie o pozycję, którą w zeszłym sezonie okupował Altube, walczyć będą Toni Fuidias i Luis López. 

REKLAMA
REKLAMA

Od sezonu 2019/20 obaj, choć Luis López zdecydowanie częściej, trenowali od czasu do czasu z pierwszym zespołem. Po wygranej w Młodzieżowej Lidze Mistrzów Zidane zaprosił ich także na pretemporadę w ubiegłym roku. Teraz obaj są do dyspozycji sztabu szkoleniowego i walczą o miejsce w kadrze.

Rywalizacja na dobrą sprawę zaczęła się wczoraj. Do pierwszego zespołu dołączył Luis López, a wcześniej poza Andrijem Łuninem obecny na treningach był Toni Fuidias. Obecnie Luis Llopis, trener bramkarzy, pracuje więc z trzema bramkarzami i wkrótce razem z Ancelottim podejmie decyzję, kto zostanie w pierwszym zespole.

MARCA zapowiada, że casting na bramkarza numer trzy nie będzie trwał przez całą pretemporadę. Właściwie ostateczną decyzję możemy poznać już w ciągu kilku najbliższych dni. Rywalizacja powinna być jednak zdrowa i… nie jest na pewno nowością. Fuidias i López znają się jak łyse konie. Obaj mają po 20 lat, od lat na co dzień trenują w Valdebebas, a w ostatnim sezonie byli bramkarzami Castilli. U Raúla Gonzáleza częściej grał Toni Fuidias.

Fuidias wystąpił w ubiegłym sezonie w 16 meczach Castilli, 7 występów zaliczył López, a dwukrotnie Raúl korzystał z usług Altube. Na korzyść Lópeza może jednak działać historia. Już dwukrotnie znalazł się w kadrze pierwszego zespołu, gdy szkoleniowcem był Zidane. Francuz powołał go na Klasyk na Camp Nou i na domową potyczkę z Leganés w ostatniej kolejce sezonu 2019/20. 

REKLAMA
REKLAMA

Obaj bramkarze byli też pod skrzydłami Raúla w decydującej fazie Młodzieżowej Ligi Mistrzów. Konkurowali i… byli poddawani rotowacji. Fuidias grał w 1/8 finału i w półfinale, a López we wszystkich meczach fazy grupowej, ćwierćfinale i finale. W decydującej potyczce przy prowadzeniu 3:2 Królewskich obronił rzut karny wykonywany przez gracza Benfiki i został jednym z bohaterów Realu. 

Oficjalna strona Realu Madryt opisuje Fuidiasa, który przyszedł w 2013 roku z Gimnástiki Manresa, jako bramkarza, który „wyróżnia się dominowaniem w powietrzu, jest bardzo zwinny między słupkami i zapewnia bezpieczeństwo”. Luis López jest w La Fábrice od 2015 roku, a jego opisano jako „bardzo pewnego między słupkami, perfekcyjnie czytającego grę i potrafiącego przewidzieć ruchy napastników”.

Być może trenerzy już dziś będą mieli kolejną okazję, by przyjrzeć się postawie obu bramkarzy. Królewscy o 18:00 rozpoczną mecz treningowy z Fuenlabradą za zamkniętymi drzwiami. W pierwszym składzie pod nieobecność Courtois prawdopodobnie pojawi się Łunin, ale Fuidias i López będą czekać na swoją szansę. Być może właśnie dziś otrzymamy sygnał, który z nich jest bliżej osiągnięcia swojego celu. U rywala też Królewscy będą mogli dostrzec znajome twarze. Właśnie do Fuenlabrady na wypożyczenie odszedł Diego Altube, a już wcześniej był tam inny bramkarz znany z Castilli, Javier Belman.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA