Sprawa środkowych obrońców w pewnym momencie była bardzo delikatna. Sergio Ramos nie przedłużał kontraktu, Varane myślał nad odejściem, Militão nie przekonywał, a przyszłość Nacho również stała pod znakiem zapytania. Tym samym jakiś problem tyczył się w zasadzie każdego z czwórki defensorów. Alarmy uruchomiły się po raz pierwszy, gdy poważnie zachwiała się podstawowa para stoperów. Kwestie Ramosa rozwiązano jednak stosunkowo szybko, ponieważ Królewscy sięgnęli po Alabę.
Następnie działacze zajęli się Varane'em. Dziennikarze Marki już w lutym informowali, że klub jest w stanie sprzedać Rafę, jeśli nie dojdzie z nim do porozumienia w sprawie nowego kontraktu. Kłopot jednak w tym, że od tamtej pory w ręce Francuza trafiło kilka propozycji umowy, ale piłkarz wciąż nie dał odpowiedzi. Od dłuższego czasu trwa swojego rodzaju impas.
Tak czy inaczej, w międzyczasie Real chciał się jakoś ubezpieczyć. Problem rozwiązał się w zasadzie sam, ponieważ potencjał uwolnił wreszcie Militão. Eksplozja formy Brazylijczyka stanowiła wielką ulgę dla włodarzy. Kolejnym krokiem w kierunku osiągnięcia spokoju w tyłach było przedłużenie umowy Nacho, które ogłoszono oficjalnie kilka dni temu.
Tym samym Real Madryt ma zabezpieczoną trójkę środkowych obrońców prezentujących wysoki poziom. Pozostaje zatem czekać jeszcze tylko na decyzję Varane'a. Jeśli Rafa koniec końców odejdzie, jego miejsce w kadrze zajmie najprawdopodobniej Vallejo. Ancelotti widzi też spory potencjał w zawodnikach takich, jak Gila czy Chust.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się