Miesiąc przed urodzinami Lucas sprawił już sobie możliwie najlepszy prezent, gdy przedłużył kontrakt z Realem Madryt do 2024 roku, mimo że przez ostatnie tygodnie media zalewały nas kolejnymi informacjami o jego odejściu. Hiszpan złożył podpis na nowej umowie, a jego pensja wzrosła z 3,5 do 5 milionów euro, choć przez najbliższy rok będzie niższa o 10%. Spełnił się więc mało realny scenariusz, ponieważ w trakcie ostatniego sezonu ubierano go już w koszulki połowy europejskich klubów.
Nie da się ukryć, że Lucas nie zalicza się do grona największych piłkarskich wirtuozów i raczej mało który dzieciak na podwórku stara się imitować jego grę. Wielu twierdzi, że to nie poziom Realu Madryt i pewnie jeszcze rok temu przytaknęlibyśmy na te stwierdzenia, ale w minionym sezonie Hiszpan niespodziewanie okazał się jednym z najlepszych piłkarzy w zespole. Na dodatek jak zawsze nie można było mu odmówić jednego: miłości do białych barw i zaangażowania. Gdy wypuścisz go na boisko, by bronił herbu, jest w stanie za niego zagryźć i rozszarpać rywala.
W zespole przepełnionym gwiazdami światowej piłki tacy jak on również są potrzebni, z czego doskonale sprawę zdawał sobie Zidane. Tak często krytykowany Lucas pozostawał bowiem jednym z najwierniejszych żołnierzy byłego już szkoleniowca. Zizou, który sam słynął na murawie z wyjątkowej elegancji, musi w nim widzieć coś, co być może nie zawsze jesteśmy w stanie wychwycić my. Przy całej tej polaryzacji podczas oceniania poczynań Vázqueza nikt jednak nie może mu zarzucić braku ambicji.
Z Lucasa też nie ma co jednak robić kompletnego beztalencia. Byle chłystek nie rozgrywa dla Realu Madryt 240 meczów i nie strzela w nich 26 goli. Przypadkowy człowiek nie zdobywa też 3 Lig Mistrzów, 2 mistrzostw Hiszpanii, 3 Klubowych Mistrzostw Świata, Superpucharu Hiszpanii i 2 Superpucharów Europy. Vázquez to mimo wszystko nie jest jakiś piłkarski Nikoś Dyzma.
Czy w 2015 roku dało się wydać ten milion euro gorzej? Na pewno. Czy dało się go wydać lepiej? Mocno wątpliwe. Drogi Lucasie, rób więc dalej swoje, póki starcza ci pary. W przypadku tysięcy piłkarzy mówiło się, mówi i będzie mówić o zmarnowanym talencie i złych wyborach. Ty zaś wówczas spojrzysz na swoją gablotę z trofeami i jedynie uśmiechniesz się pod nosem.
¡Feliz cumpleaños, Lucas!
Wszystkiego najlepszego, Łukaszu!
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się