Carlo Ancelotti stał przy ławce, gdy 24 maja 2014 roku Real Madryt odnosił prawdopodobnie najważniejsze zwycięstwo w XXI wieku. Wyczekiwany gol Sergio Ramosa w doliczonym czasie gry, dający remis w finale Ligi Mistrzów z Atleti, wsparty później golami Bale'a, Marcelo i Cristiano, dał Królewskim dziesiąty Puchar Europy. Długo oczekiwany sukces, z dodatkową premią w postaci wyrwania go w ekstremalnych okolicznościach z rąk jednego z odwiecznych rywali Los Blancos.
Był to drugi z czterech tytułów, jakie Ancelotti zdobył z Realem, po Copa del Rey (w kolejnym historycznym finale), a przed Superpucharem Europy i Klubowymi Mistrzostwami Świata. Jednak ani w swoim pierwszym sezonie (2013/14), ani w drugim (2014/15) Carletto nie był w stanie poprowadzić Królewskich do tytułu mistrzowskiego, powtarzając sukcesy osiągnięte we wszystkich krajach, w których Włoch trenował od czasu swojego debiutu w 1996 roku w Parmie.
Jego pierwszy tytuł ligowy był długo wyczekiwany. Wygrał go dopiero w sezonie 2003/04, z Milanem, do którego trafił z Juventusu. Był to jego pierwszyy i jak na razie ostatni tytuł w Serie A, gdzie sięgnął też po sześć wicemistrzostw. Ostatnie w sezonie 2018/19 z Napoli.
Ancelotti pożegnał się ze swoim krajem w 2009 roku, a jego pierwszym zagranicznym klubem była Chelsea. Z angielskim zespołem wygrał Premier League, ale w następnym sezonie zajął drugie miejsce. W 2011 roku przeniósł się do Francji, gdzie w połowie sezonu objął PSG i poprowadził je do drugiego miejsca w Ligue 1. W następnym roku zdobył tytuł mistrza Francji, dodając do swojego dorobku sukcesy w trzecim kraju.
Potem nadeszła hiszpańska przygoda, która nie zaowocowała tytułem mistrzowskim. Trzecie miejsce i finisz na drugim miejscu oznaczały koniec jako pracy z drużyną, która mimo walki o tytuł niemal do ostatniej kolejki, ustępowała najpierw Atleti, a potem Barçy z MSN.
Po roku przerwy Carletto przeniósł się do Niemiec, by zastąpić Pepa Guardiolę w Bayernie Monachium. W swoim pierwszym sezonie poprowadził Bawarczyków do kolejnego tytułu mistrzowskiego, ale w następnym sezonie wszystko poszło nie tak. Odszedł z pracy po zaledwie sześciu meczach, gdy niemieccy giganci zajmowali trzecie miejsce, co było niemiłym zaskoczeniem dla klubu z Allianz Arena.
Mistrzostwo z sezonu 2016/17 jest na razie ostatnim zdobytym przez Carletto, który ma bogatą kolekcję tytułów zarówno krajowych (11), jak i międzynarodowych (9), a to czyni go jednym z najbardziej utytułowanych trenerów na arenie międzynarodowej, nawet jeśli La Liga, póki co, nie figuruje wśród jego podbojów.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się