– Od lat staram się zmieniać europejskie rozgrywki od środka, bo oznaki kryzysu były widoczne jeszcze przed pandemią. Superliga nie jest zamachem stanu, ale rozpaczliwym okrzykiem alarmowym dla systemu, który świadomie lub nie zmierza do niewypłacalności.
– Porozumienie między założycielami było uzależnione od wcześniejszego uznania rozgrywek przez UEFA. Odpowiedź była ogłuszająca, z obraźliwymi słowami i aroganckimi metodami, a potem została skierowana do trzech klubów.
– To nie za pomocą tego typu zachowań piłka nożna powinna być reformowana w obliczu tego kryzysu. Na szczęście wiem, że nie wszyscy w UEFA czują to samo. Chęć dialogu pozostaje jednak niezmienna.
– Inne sporty doświadczyły tego typu zmian i prawie wszyscy interesariusze zgadzają się, że model wymaga zmian. Juventus, Barcelona i Real Madryt są zdeterminowane, aby dokonać całkowitej reformy rozgrywek, a przede wszystkim w interesie klubów, które obawiają się tej sytuacji.
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się