– Końcówka La Ligi będzie bardzo emocjonująca. Myślę, że wszyscy życzylibyśmy sobie ostatniej kolejki z takimi nerwami i z takim napięciem. Oczywiście osobiście wolałbym, aby czołówka wyglądała nieco inaczej i to Real Madryt był na pierwszym miejscu, ale oby Real Valladolid pomógł nam w ten weekend w ostatecznym triumfie. Zależymy od nich, a też walczą o dużą stawkę. Życzę szczęścia wszystkim, ale zobaczymy, czy to ostatecznie my będziemy mieć go nieco więcej i wygramy La Ligę.
– Przyszłość Zidane'a? Przede wszystkim nie można mu niczego zarzucić. Jego osiągnięcia są niesamowite. To wszystko jest w zasięgu niewielu lub nawet tylko jednej osoby.
– Przejście do Fundacji Realu Madryt? Do tego klubu dołączyłem w wieku dziewięciu lat i jestem kibicem Realu Madryt od momentu, w którym nauczyłem się używać rozumu. Spędziłem tam całe swoje życie. Odskocznia w Porto również dobrze mi zrobiła, ale ostatecznie wracasz do swojego domu. Jestem zadowolony, że dzięki pracy w Fundacji codziennie mogę pomagać innym. To właśnie na tym polega nasza praca – jesteśmy u boku tych ludzi, którzy nie przechodzą przez swoje najlepsze chwile.
– Osobiście po pewnych kłopotach sprzed dwóch lat teraz czuję się bardzo dobrze. Wyszedłem z tego i zostawiłem to za sobą. Teraz patrzę na przyszłość z energią.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się