La Liga płonie i każdy szczegół może okazać się decydujący. Przed Atlético, Realem i Barceloną trzy kolejki prawdy, w których zdecydują się losy mistrzowskiego tytułu. Utrata któregoś z kluczowych piłkarzy może być wielkim osłabieniem. Kto musi uważać na żółte kartki?
Najwięcej zagrożonych pod tym względem jest w Barcelonie. Przed starciem z Levante zagrożeni są Lionel Messi, Gerard Piqué, Antoine Griezmann, Frenkie De Jong i Óscar Mingueza. Cała piątka ma po cztery żółte kartki, ale o krok od zawieszenia jest też Jordi Alba. Hiszpan ma na koncie dziewięć kartek, co oznacza, że kolejna spowoduje drugą już w tym sezonie pauzę tego zawodnika.
Jeszcze więcej żółtych kartek niż Alba ma szef obrony lidera, czyli Stefan Savić. Czarnogórzec pauzował już dwukrotnie z powodu indywidualnych kar, a łącznie zgromadził aż czternaście „żółtek”. Dziewięć kartek ma też Koke, a po cztery Mario Hermoso, Saúl Ñíguez i Thomas Lemar. Ten ostatni jest jednak kontuzjowany i być może zagra dopiero w ostatniej kolejce ligowej przeciwko Realowi Valladolid.
W Realu Madryt zagrożony jest tylko jeden zawodnik, jednak niezwykle kluczowy w tym sezonie dla trenera. Chodzi o Casemiro, który w potyczce z Sevillą otrzymał dziewiątą żółtą kartkę za protesty w stronę Juana Martíneza Munuery. Królewscy nie mają żadnych szans na odwołanie, dlatego Brazylijczyk będzie musiał w najbliższych dniach mieć się na baczności.
W ciągu 35 kolejek ligowych piłkarze Atlético byli karani kartkami 92 razy. Co ciekawe, jako jedyny zespół w Primera División ani razu gracz z Wanda Metropolitano nie otrzymał czerwonej kartki. Królewscy byli karani 53 razy żółtymi kartkami i dwukrotnie czerwonymi (jedna bezpośrednia i jedna w efekcie dwóch żółtych). Bilans Barcelony to 62 żółte kartki, jedna czerwona bezpośrednia i jedna w rezultacie dwóch żółtych.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się