Lewy obrońca zadebiutował najpóźniej z wyżej wymienionego grona, ale podobnie jak reszta od dłuższego czasu trenuje z pierwszą drużyną. Zidane ma zaś o nim bardzo dobre zdanie. Młody Hiszpan wystąpił w trzech ostatnich ligowych spotkaniach i zyskał sobie zaufanie trenera. Po meczu z Kadyksem Francuz skorzystał z niego również w potyczce z Osasuną, gdy Królewscy przy wyniku 0:0 potrzebowali impulsu. Real ostatecznie zwyciężył 2:0, a Miguel zebrał bardzo dobre recenzje. W obliczu kłopotów zdrowotnych Marcelo i Mendy'ego niewykluczone, że wychowanka ujrzymy również w czwartkowej konfrontacji z Granadą, tym razem jednak od początku. Po występie Chusta z Getafe i Blanco z Kadyksem Gutiérrez mógłby być kolejnym graczem ze szkółki w tym sezonie z debiutem w podstawowym składzie pierwszego zespołu.
19-latek maluje się na horyzoncie jako nowy naturalny rywal Marcelo. Brazylijczyk z każdym sezonem traci na znaczeniu i musi ustępować miejsca innym graczom. Pierwszym z takich zawodników po wielu sezonach nieprzerwanej gry był Reguilón, również wychowanek. Sergio został w drużynie po bardzo udanym okresie przygotowawczym u Lopeteguiego. Następnie mocno postawił na niego Santiago Solari. Zidane wolał jednak przywrócić do łask Marcelo, a Reguilón koniec końców wylądował w Tottenhamie.
Francuz z czasem również doszedł jednak do wniosku, że Marcelo nie jest w stanie już dźwigać aż takiego ciężaru na swoich barkach. Pierwszym wyborem trenera stał się więc Ferland Mendy. Już w momencie transferu byłego obrońcy Lyonu za 50 milionów euro można było domyślać się, że w niedalekiej przyszłości wskoczy on do podstawowego składu. I tak faktycznie się stało. W zeszłym sezonie Marcelo starał się jeszcze powalczyć o utrzymanie pozycji, ale na dłuższą metę nie wytrzymał rywalizacji. Dziś zaś problemem nie jest już Mendy, a Gutiérrez, który może zepchnąć go w hierarchii jeszcze niżej
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się