Francuz cały czas pozostaje mocno tajemniczy i trudno jednoznacznie wywnioskować, jakie są jego zamiary. Fakty są jednak takie, że jego kontrakt obowiązuje do 2022 roku, a w tym sezonie mimo wielu przeciwności losu ma duże zasługi w przezwyciężeniu koronawirusowego kryzysu. Działacze jasno dają do zrozumienia, że chcą pozostania trenera, jeśli tylko on będzie chciał tego samego.
Dziennikarze Asa donoszą, że klub nie kontaktował się z żadnym potencjalnym następcą Zidane'a. Nawet z Raúlem nie przeprowadzono żadnej rozmowy na temat ewentualnego przejęcia przez niego pierwszej drużyny. Telefon z Madrytu nie zadzwonił także do Allegrego czy Löwa. Jak więc można wywnioskować, Królewscy w pełni wierzą w pozostanie Zizou. Madrycka gazeta jest przekonana, że gdyby było inaczej, Florentino miałby już przygotowany plan B i C. Tak jednak nie jest. Allegri natomiast ma już być blisko podpisania umowy z którymś z europejskich gigantów i na pewno nie jest mowa tu o Realu Madryt.
Idealnym rozwiązaniem w razie odejścia Zidane'a byłoby awansowanie Raúla, który dobrze sprawuje się w Castilli. Były napastnik, podobnie jak Francuz, idealnie wpisywałby się w profil kandydata: umie poruszać się w środowisku, obchodzić się z mediami i cieszyłby się szacunkiem absolutnie każdego w szatni. Na tym samym swoją trenerską legendę budował także Zidane.
Po zakończeniu sezonu Zidane będzie musiał porozmawiać z działaczami. Dojście do półfinału Ligi Mistrzów i walka do samego końca o mistrzostwo powinny stanowić wystarczające poręczenie, by wypełnić kontrakt lub, kto wie, nawet go przedłużyć. Latem w klubie szykuje się mała rewolucja kadrowa. Zizou kusi zaś perspektywa stania na czele projektu, którego twarzą miałby być Mbappé lub Håland.
Komentarze (62)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się