W półfinale Ligi Mistrzów Real Madryt musiał uznać wyższość Chelsea i Królewskim nie pozostałje nic innego, jak walka o mistrzostwo Hiszpanii. Jeśli podopieczni Zinédine'a Zidane'a myślą o obronie tytułu, to muszą wygrać wszystkie cztery spotkania, które pozostały do końca sezonu.
Pogoń za liderem Los Blancos rozpoczynają od domowego starcia z czwartą w tabeli Sevillą, która traci do Realu Madryt raptem cztery oczka. Teoretycznie to najtrudniejszy rywal Królewskich w czterech ostatnich kolejkach. Niemniej, patrząc na najnowszą historię spotkań obu ekip w stolicy Hiszpanii, można mieć powody do optymizmu. Real Madryt ma za sobą serię 13 kolejnych zwycięstw u siebie z ekipą ze stolicy Andaluzji, z czego 11 w La Lidze. To obecnie najdłuższa passa Królewskich w meczach domowych w Primera División (obok Getafe, które również nie zdobyło ani jednego punktu w ostatnich 11 spotkaniach wyjazdowych z Królewskimi).
Los Nervionenses po raz ostatni wywieźli punkty z Santiago Bernabéu w sezonie 2008/2009. 7 grudnia 2008 roku drużyna dowodzona wówczas przez Manolo Jiméneza po szalonym meczu pokonała ekipę Bernda Schustera 4:3. Dla gości bramki zdobywali Adriano, Romaric, Frédéric Kanouté i Renato. Od tamtej pory Sevilla ani razu nie potrafiła choćby zremisować na terenie Los Blancos. Bilans tych starć to 13 zwycięstw Realu Madryt (11 w La Lidze), którzy zaaplikowali Andaluzyjczykom 42 gole (średnio 3,2 na mecz) i stracili tylko 9.
W całej historii Primera División Real Madryt podejmował Sevillę 76 razy. Aż 56-krotnie pełną pulę zgarniali gospodarze, 8 razy wygrali goście i padło 11 remisów.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się