Menu
/ marca.com

Zwarty i gotowy

Foto: Zwarty i gotowy
Fot. Getty Images

Eden Hazard jest gotowy i tym razem zamierza wrócić na dobre. Pozytywne odczucia po meczu z Osasuną pozwalają wierzyć w to, że Belg wyjdzie w pierwszym składzie na środowy pojedynek z Chelsea.

Rytm meczowy i dobry występ, aby nabrać pewności siebie – zdaniem sztabu technicznego Realu Madryt właśnie tego potrzebował Eden Hazard, aby wrócić na dobre. I sobotnie spotkanie z Osasuną miało być tym punktem zwrotnym, którego tak długo wyczekiwano. Belgijski atakujący najpierw otrzymał kilkanaście minut w meczu z Betisem, a kilka dni później po raz pierwszy od trzech miesięcy wyszedł w pierwszym składzie Królewskich. 71 minut w starciu z przyjezdnymi z Pampeluny można zdecydowanie uznać za udane.

W pierwszej połowie meczu z Osasuną Hazard był jednym z najbardziej się wyróżniających zawodników Zinédine'a Zidane'a. Nieprawdopodobne podanie piętką do wybiegającego na czystą pozycję Marco Asensio czy dojście do sytuacji strzeleckiej, po której fantastyczną paradą popisał się bramkarz gości, Sergio Herrera mówią same za siebie. Najważniejsza jest jednak ogólna postawa Belga na boisku – nie chował się, szukał piłki, był pod grą i wykazywał się dużą aktywnością. Zawsze, gdy przejmował futbolówkę, można było mieć wrażenie, że w każdej chwili może się wydarzyć coś niespodziewanego.

Teraz pytaniem numer jeden jest, czy Zidane uzna, iż jego gwiazdor już teraz jest gotowy na dużo bardziej intensywne i trudniejsze starcie z Chelsea. Wydaje się, że rehabilitacja i powolny powrót na murawę poszły zgodnie z planem – sam zawodnik nie odczuwa żadnego bólu, nabiera odpowiedniego rytmu i widać świeżość w jego grze.

Powrót do Londynu
Obecność Hazarda jest o tyle ważna, że Real Madryt na Stamford Bridge po prostu musi zdobyć minimum jedną bramkę. Czyste konto z przodu jest jednoznaczne z odpadnięciem z Ligi Mistrzów. Wiele wskazuje zatem na to, że Zidane postawi na belgijskiego cracka, aby ten mógł udowodnić, że wrócił na dobre. A czy można znaleźć ku temu lepsze okoliczności niż półfinał Ligi Mistrzów przy jednoczesnym powrocie na stadion swojego byłego klubu?

Powrót Belga do podstawowej jedenastki oznacza również to, że jeden z ofensywnych zawodników straci swoje miejsce w składzie. Oczywiście Karim Benzema jest nietykalny, zatem na ławce wyląduje albo Marco Asensio, albo Vinícius. Jeśli jednak Zidane zdecyduje się wzmocnić środek pola i do Toniego Kroosa, Luki Modricia i Casemiro dołączy Fede Valverde, to niewykluczone, że jedynym partnerem Benzemy w ataku pozostanie właśnie Hazard.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!