Po przerwie na zgrupowania reprezentacji zawodniczki Realu Madryt wróciły do gry. Aż cztery tygodnie czekały na domowy mecz w Valdebeas, ale dziś podopieczne Davida Aznara nie zrealizowały celu. W starciu z walczącym o utrzymanie Betisem Las Blancas zremisowały 1:1.
Królewskie od początku próbowały narzucić rywalkom swój styl gry, ale skuteczna defensywa Betisu regularnie wybijała je z rytmu. Zagrożenie płynęło głównie z lewej strony, gdzie próbowały Olga Carmona czy Sofia Jakobsson, ale nikt nie potrafił stworzyć groźnych sytuacji.
To zmieniło się po przerwie. Zanim upłynął kwadrans drugiej części spotkania, Andaluzyjki wyszły na prowadzenie. Aixa Salvador uderzyła z dość ostrego kąta, ale strzał był bardzo precyzyjny. Piłka przeleciała nad Misą i wpadła do siatki. Real oczywiście ruszył do ataku i 17 minut później znalazł się przed doskonałą szansą na wyrównanie. Kosovare Asllani pojawiła się na lewej stronie, próbowała dośrodkować piłkę, ale ta trafiła w rękę zawodniczki Betisu. Sędzia wskazała na jedenasty metr, a sama Asllani strzeliła gola na 1:1.
W końcówce trwała przewaga Las Blancas, ale mimo sporych cierpień zawodniczek z Sewilli nie udało się strzelić drugiego gola. Real mógł dziś awansować na drugie miejsce w tabeli, ponieważ punkty zgubiło wczoraj Levante, ale nie wykorzystał wpadki swoich rywalek. Królewskie pozostają na trzeciej lokacie (ostatniej gwarantującej udział w Lidze Mistrzyń) i mają cztery punkty przewagi nad Realem Sociedad.
Real Madryt – Real Betis 1:1 (0:0)
0:1 Aixa Salvador 60'
1:1 Asllani 77' (rzut karny)
Real Madryt: Misa; Corredera (61' Robles), Ivana, Claudia (61' Peter), Olga; Kaci (67' Thaisa), Maite, Tere (84' Lorena); Cardona, Asllani, Jakobsson.
Betis: Méline; Nuria, Valle, Dorine, Paula; Rosa Márquez, Ángela Sosa, Ana González (90'+3' Anita Hernández), Medina; Mari Paz (86' Bea Parra), Aixa Salvador.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się